29.01.2019
– WTOREK –

Zapraszamy do naszego newslettera, w którym piszemy o światowej gospodarce w kontekście polskim i o polskiej gospodarce w kontekście globalnym.

  
POLSKA BEZ KOMUNIZMU – ANALIZA 300GOSPODARKI

Co by było, gdybyśmy po wojnie stali się krajem przechodzącym przemiany gospodarcze tak jak Finlandia, Hiszpania, czy Grecja? Jak rozwijałaby się Polska bez polityki gospodarczej Ochaba czy społecznej Bieruta? Zapraszam do lektury fascynującego raportu Polska bez komunizmu: jaki byłby nasz kraj w 2018 roku bez Stalina i Jaruzelskiego? napisanego dla 300GOSPODARKI przez Piotra Araka, dyrektora w Polskim Instytucie Ekonomicznym oraz Grzegorza Lewickiego, filozofa.

Cały raport znajdziecie tutaj.

 CO JESZCZE SŁYCHAĆ W GOSPODARCE

Pierwsze przewidywania wzrostu gospodarczego w Polsce w 2018 r. wynoszą 5,1 proc. Jeśli wynik się potwierdzi, będzie to najlepsza dynamika PKB od 2011 r. Mimo rozczarowującego dla całej strefy euro – a właściwie dla całego świata – grudnia, średniorocznie rynki w Polsce poradziły sobie bardzo dobrze.

Jednak hossa nie jest dana raz na zawsze: wstępne dane dla indeksu PMI mierzącego nastroje wśród przedsiębiorców mają wynieść w Polsce 48 punktów, podczas gdy np. w Niemczech 49,9. Ani u nas ani za Odrą wygląda to różowo, ponieważ PMI poniżej 50 pkt wskazuje na pogorszenie koniunktury w przemyśle. (FX Street)

Dzisiaj w Dzienniku Gazecie Prawnej znajdzie się ranking 50 najbardziej wpływowych prawników w 2018 r. Patryk Słowik, dziennikarz gazety, na Twitterze obiecuje, że będzie kontrowersyjnie. (eDGP)

Niemcy mają problem z wyjściem z węgla, a Wielka Brytania z rozbudową elektrowni atomowych. Te dwa kraje są przykładem skrajnie różnych transformacji energetycznych:

  • Niemcy – mistrzowie wielkich obietnic, których zmagania najpierw z atomem, a teraz z węglem obserwuje cały świat;
  • Wielka Brytania – cichy zabójca elektrowni węglowych, który z biegiem lat zmniejszał jego udział w produkcji energii i w 2017 r. wyniósł on niecałe 7 proc.

Rząd w Londynie, w odróżnieniu od Berlina, nigdy nie podjął wyzwania zamknięcia elektrowni atomowych. Co więcej, planuje ich rozbudowę, jednak w związku z Brexitem japoński konstruktor Hitachi wycofał się z budowy dwóch jednostek: w Anglesey w Walii oraz w Oldbury w południowo-zachodniej Anglii. W listopadzie inny producent z Japonii – Toshiba zrezygnował z zaangażowania w budowę elektrowni atomowej w Cumbrii. Elektrownie atomowe nie emitują dwutlenku węgla i są dla rządu w Londynie kluczowym elementem strategii czystej energetyki.

Wracając do energetycznie narcystycznych Niemiec, to w końcu udało się tam wypracować plan wyjścia z węgla. Ma to nastąpić w 2038 r. – wtedy zamknięte mają być wszystkie elektrownie i kopalnie zarówno węgla kamiennego jak i brunatnego. RWE Power, spółka zajmująca się wydobyciem i spalaniem węgla oraz obsługą wygaszanych aktywów energetyki atomowej, poinformowała swoich pracowników, że w związku z decyzja Berlina do 2030 r. zwolni kilka tysięcy osób (firma zatrudnia ok 10 tys. pracowników). Zwolnienia zaczynają w 2023 r. (The Economist, Handelsblatt)

Skoro już wspomnieliśmy o Wielkiej Brytanii to spieszymy poinformować, że na dziś zaplanowana jest debata oraz głosowanie nad Planem B Theresy May. Członkowie parlamentu będą mieli możliwość wniesienia poprawek do projektu premier zanim przystąpią do głosowania. Z kolei wczoraj w Brukseli, jedna z głównych negocjatorek wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej ze strony Unii, Sabine Weyand, ostrzegła, że scenariusz wyjścia kraju bez umowy ze wspólnotą jest bardzo prawdopodobny. Jej zdaniem, aby do tego doszło rządzący nie muszą podejmować żadnych przedsięwzięć – sprawy toczą się w tym kierunku i pozostawione same będą miały taki rezultat. (Handelsblatt; BBC)

Pekin przestrzega Europę, że wykluczenie Huawei’a z prac nad projektami rozbudowy sieci 5G będzie strzałem w stopę. Ambasador Zhang Ming – przedstawiciel Państwa Środka w Unii Europejskiej – uważa, że spowolni to rozwój infrastruktury; twierdzi ponadto, że wszelkie próby ograniczenia aktywności tego producenta jak i innych chińskich firm mogą mieć poważne konsekwencje dla globalnej współpracy na rzecz rozwoju nauki. Zhang uważa, że niechęć Europy wobec firm z jego kraju pogłębia nieustępliwa postawa Stanów Zjednoczonych.

Amerykańskie firmy technologiczne jednak też nie mają łatwo na Starym Kontynencie. Wzorem Francji, organizacje z Wielkiej Brytanii, Irlandii i Polski uciekły się do nowego prawa ochrony danych osobowych Unii Europejskiej i oskarżają amerykański koncern technologiczny Google oraz europejską firmę z branży reklam online IAB Europe o wyciek danych. Ich zdaniem informacje, które znalazły się w rękach tych firm, a które posłużyły do profilowania reklam wyświetlających się użytkownikom internetu, zostały pozyskane i wykorzystanie niezgodnie z zasadami ochrony danych osobowych obowiązujących na terenie Unii. W Wielkiej Brytanii skargę złożyła Open Rights Group – organizacja zajmująca się ochroną danych w wirtualnym świecie, ze strony Irlandii przedstawiciel wyszukiwarki biz Brave, a z Polski fundacja ochrony praw człowieka Panoptykon.

Tymczasem Facebook zmienia zasady dla polityków. Były wicepremier Wielkiej Brytanii, obecnie będący head of global affairs w Facebooku, Nick Clegg, podczas wystąpienia w Brukseli prezentującego nowe regulacje przyznał, że firma popełniła błąd, ale obecnie wchodzi w fazę reform, odpowiedzialności i zmiany. Emanacją tego ma być m.in. wprowadzenie dostępnej dla wszystkich i jasno przedstawionej informacji kto oraz ile zapłacił za ogłoszenia o charakterze politycznym. Dodatkowo od przyszłego tygodnia Facebook, Twitter i Google będą zobowiązane dostarczać Brukseli miesięczne raporty, jakie akcje w danym okresie podjęły przeciwko zakładaniu fałszywych kont oraz rozprzestrzenianiu się kampanii dezinformacyjnych. (Financial Times, The Register, Financial Times)

Na koniec powiemy wam, co słychać w Pakistanie i dlaczego warto to wiedzieć. Względnie nowego pakistańskiego premiera Imrana Khana wspiera 51 proc. społeczeństwa. Tak wynika z najnowszej ankiety przeprowadzonej przez firmę badającą opinię publiczną Gallup Pakistan oraz fundację wspierającą wysokiej jakości standard w badaniach dot. społeczeństwa i polityki Gilani Foundation. 38 proc. respondentów oceniło poczynania Khana od początku kadencji, czyli od sierpnia zeszłego roku, jako dobre, 13 proc. jako bardzo dobre. Z drugiej strony 26 proc. ma złą opinie o działaniach premiera, a 20 proc. bardzo złą. O Imranie Khanie pochlebnie wypowiadają się głównie mieszkańcy miast – 15 proc. ma o jego rządach opinie bardzo dobrą, a 44 proc. dobrą.

Dlaczego piszemy o Pakistanie: Kraj liczy 207 mln mieszkańców i jest piątym największym na świecie, co czyni go potencjalną potęgą gospodarczą. Obecnie jednak PKB per capita w 2018 r. z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej wyniosło 5,7 tys. dolarów, co uplasowało ten rynek na 130. miejscu na świecie pod kątem zamożności. Prawie 40 proc. gospodarki uznawane jest za odbywające się poza obrotem oficjalnym, a brak kontroli i bliskie sąsiedztwo z Afganistanem – największym na świecie producentem heroiny i jednym z największych marihuany – sprawia, że według ONZ ponad 4 mln osób w kraju jest uzależnionych od narkotyków. Od sierpnia tego roku premierem Pakistanu jest Imran Khan – były krykiecista, którego celem są daleko idące reformy gospodarcze i społeczne oraz w którym Zachód pokłada swoje nadzieje na wyrwanie Pakistanu z obecnego, patologicznego położenia. (DAWN)

Jeśli podoba ci się nasz newsletter i chciałbyś go dostawać codziennie rano na skrzynkę mailową, zapisz się tutajhttp://bit.ly/Newsletter300SEKUND.

Jeśli natomiast interesują cię wiadomości z polskiej polityki, zapraszam na nasz siostrzany serwis 300POLITYKA.