Na koniec września całkowita ilość nowoczesnej powierzchni biurowej w Warszawie wciąż przewyższała tę z ośmiu największych rynków regionalnych, ale eksperci BNP Paribas Real Estate Poland prognozują, że już w 2020 r. miasta regionalne mogą dogonić pod tym względem stolicę.

Zdaniem autorów raportu „At a glance, Regionalne rynki biurowe, Q3 2019” już w przyszłym roku łączne zasoby biurowe ośmiu głównych miast regionalnych mogą zrównać się z dominującym rynkiem warszawskim. Różnica w wolumenie podaży znacząco się zmniejszyła w trzech pierwszych kwartałach br., kiedy to na ośmiu głównych rynkach regionalnych oddano do użytku 314,8 tys. m kw. Dla porównania, w tym samym czasie rynek stołeczny wzbogacił się „tylko” o 142,3 tys. m kw.

Biorąc pod lupę tylko III kwartał br., najszybciej rozwijającym się rynkiem był Wrocław, który powiększył istniejącą już powierzchnię biurową aż o 43 400 tys. m kw., co stanowiło 60 proc. całej nowej podaży w tym okresie.

Kraków co prawda nie dostarczył w III kwartale br. żadnego nowego obiektu biurowego, niemniej w skali całego roku rynek ten przoduje pod względem wolumenu nowej podaży. Wszystko za sprawą ukończenia aż 12 budynków o łącznej powierzchni 90 tys. m kw. Intensywnie rozwijał się również Poznań, gdzie oddano do użytku pięć budynków w ramach kompleksu Poznań Business Garden o łącznej powierzchni 46 000 m kw. oraz pierwszy budynek kompleksu Nowy Rynek – piszą autorzy raportu.

Najwięcej nowych biur powstanie w Trójmieście

Aktualnie na rynkach regionalnych powstaje 80 nowych obiektów, których ukończenie planowane jest do końca 2021 roku. Łączny wolumen budowanej powierzchni biurowej wynosi ok. 867 000 m kw. Pod względem wielkości zasobów w realizacji na koniec września br. prym wiodło Trójmiasto (200,8 tys. m kw.), które nieznacznie wyprzedziło Kraków oraz Wrocław. Wszystkie trzy łącznie odpowiadają za 2/3 całej aktualnie budowanej powierzchni biurowej w ośmiu głównych miastach regionalnych.

Najemcy zainteresowani Krakowem

Popyt na powierzchnię biurową w 2019 r. wciąż utrzymuje się na wysokim poziomie. W okresie styczeń – wrzesień br. na samych rynkach regionalnych osiągnął on wynik 514 900 m kw., a wyłączając renegocjacje – 337 300 m kw.

– Największym zainteresowaniem najemców niezmiennie cieszył się Kraków, odpowiadając za blisko połowę (45 proc.) całkowitego popytu netto na rynkach regionalnych – mówi Szymon Dołęga, konsultant działu analiz i badań rynkowych BNP Paribas Real Estate Poland. – Rosnące znaczenie rynków regionalnych to m. in. efekt atrakcyjnych, w stosunku do rynku warszawskiego,  stawek czynszu, które w zależności od regionu wahały się od 13 do 15,5 euro w przypadku najbardziej prestiżowych obiektów – dodaje.

>> Raport: Rynek nieruchomości w Europie Środkowo-Wschodniej wciąż się rozwija. Szczególnie dużo inwestują hotelarze