Ceny miedzi na światowych rynkach spadają, pomimo wzrostu importu rudy i koncentratu tego metalu do Chin, pisze mining.com.

W ostatni poniedziałek na nowojorskiej giełdzie towarowej Comex za funta miedzi zapłacić trzeba było jedynie 2,916 dol., w porównaniu do 3 dol., które był on wart jeszcze przed dwoma tygodniami.

Tymczasem z danych opublikowanych w zeszłym tygodniu wynika, że import nieprzetworzonej miedzi do Chin, odpowiedzialnych za połowę światowej konsumpcji tego surowca, wzrósł w zeszłym miesiącu o 26,5 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w poprzednim roku.

Rozwija się także chińska produkcja przetworzonych wyrobów miedzianych. Z tego powodu gwałtownie rośnie zapotrzebowanie Państwa Środka na koncentrat miedziowy, będący produktem wzbogacania niskoprocentowej rudy. Import koncentratu rudy miedzi wzrósł w marcu 2019 roku o 10,4 proc. w stosunku do marca 2018 i osiągnął poziom 1,77 mln ton.

Wynik ten jest jednak niższy niż w rekordowym lutym 2019, gdy import tego produktu wyniósł 1,93 mln ton. W pierwszym kwartale 2019 roku import wspomnianego koncentratu przebił wynik z roku 2018 aż o 20 proc. i wyniósł 5,6 mln ton.

Jeśli ta dynamika się utrzyma, to w tym roku pobity zostanie zeszłoroczny rekord importu koncentratu miedzi ustalony na poziomie 19,7 mln ton.

W pierwszym kwartale tego roku spadł z kolei chiński import rafinowanej miedzi – o 4,3 proc. w stosunku do pierwszego kwartału zeszłego roku.

Tę rozbieżność w stosunku do pozostałych danych o imporcie miedzi tłumaczy intensywny rozwój hutnictwa i przemysłu rafinacji metali w Chińskiej Republice Ludowej w ostatnim okresie.