Wyłapywanie dwutlenku węgla z atmosfery do 2100 roku może pochłaniać jedną czwartą energii na świecie, pisze CarbonBrief.

Urządzenia, które bezpośrednio pochłaniają CO2 z powietrza mogą wprawdzie obniżyć koszt osiągnięcia celów klimatycznych – czyli ograniczenia wzrostu temperatur na świecie do nie więcej niż 1,5 lub 2 stopni w porównaniu do okresu przedindustrialnego – ale według najnowszego badania ich zapotrzebowanie na energię w 2100 roku może być ogromne.

Badania opublikowano w piśmie Nature Communications. Są oparte na modelach komputerowych.

Według badaczy upowszechnienie się urządzeń pochłaniających ten gaz cieplarniany niesie ze sobą pewne ryzyka, które sprawiają, że nie można ich uznać za panaceum na problem wysokich emisji.

Autorzy badania stwierdzają, że powinniśmy z nich korzystać tylko tam, gdzie ograniczenie powstawania emisji jest zbyt trudne lub zbyt drogie.

Czytaj też:

>>> Doradcy ekonomiczni rządu w Niemczech chcą wprowadzenia opłat za emisje CO2

>>> Morawiecki: Dbałość o klimat na świecie nie może się odbywać kosztem Polski