Brytyjskie przedsiębiorstwo z branży lotniczej i energetycznej Rolls-Royce we współpracy z rządem Wielkiej Brytanii i innymi firmami rozwija projekty małych reaktorów modułowych (z ang. small module reactor – SMR), pisze Popular Mechanics.

Wszystko po to, aby ograniczyć swój ślad węglowy i poprawić bezpieczeństwo energetyki nuklearnej.

Opracowywane przez Rolls Royce’a w formule SMR wodne reaktory ciśnieniowe będą zabezpieczone przy pomocy otaczających je szczelnych powłok ochronnych i zorientowane pionowo, co ułatwi obieg krążącej wewnątrz nich wody.

Zgodnie z przewidywaniami, pomimo niewielkich rozmiarów, SMR-y będą zdolne do osiągnięcia mocy nawet 450 MW każdy i będą dziesięć razy mniejsze od przeciętnego tradycyjnego reaktora.

Dla porównania – jeden reaktor klasycznej brytyjskiej elektrowni atomowej Dungeness B w hrabstwie Kent osiąga moc 600 MW.

Jedną z zalet testowanej technologii jest modułowa metoda ich konstrukcji, która ma zapewnić potencjalnym inwestorom oszczędność pieniędzy i środków potrzebnych do uruchomienia elektrowni.

Co więcej, dzięki swojej przewidywalności i stosunkowej przenośności, reaktory SMR być może pozwolą na usprawnienie i standaryzację procesu estymacji kosztów budowy elektrowni.

Jedną z głównych wad klasycznych elektrowni atomowych jest bowiem fakt, że koszt ich budowy był w bardzo dużej mierze uzależniony od lokalizacji.

Dwie pierwsze elektrownie SMR Rolls-Royce planuje  zbudować w północnej Anglii oraz w Walii.

Czytaj także:

>>> Jedna niemiecka elektrownia naprawdę nic tu nie zmieni – wywiad z Aleksandrą Gawlikowską-Fyk o uruchomieniu Datteln 4

>>> Raport: Dryfujące farmy wiatrowe są kluczowe dla transformacji energetycznej w Wielkiej Brytanii