Brytyjski koncern paliwowy BP – piąta największa firma naftowo-gazowa na świecie – postanowił, że do 2050 r. osiągnie neutralność emisyjną, podał FT.

BP zobowiązało się do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych do zera netto do 2050 r. lub wcześniej. Nowy dyrektor generalny Bernard Looney stwierdził, że koncern naftowy musi się „wymyślić” na nowo, gdyż świat przestawia się na czystszą energię.

Ta obietnica jest jak dotąd najbardziej ambitnym zobowiązaniem ze strony giganta z branży wydobycia ropy i gazu. Sektor ten jest pod zwiększającą się presją w miarę jak zmiany klimatyczne stają się coraz ważniejsze dla akcjonariuszy i rządów.

Notowany na giełdach w Londynie i Nowym Jorku BP jest szóstym największym korporacyjnym emitentem gazów cieplarnianych na świecie – wynika z obliczeń Climate Accountability Institute.

„Światowy budżet na emisję dwutlenku węgla jest ograniczony i szybko się wyczerpuje” – powiedział w kontekście gotowości inwestorów do lokowania kapitału w przedsięwzięciach energetyki konwencjonalnej i wydobycia Bernard Looney, który jest wieloletnim pracownikiem BP, a na stanowisku dyrektora generalnego zastąpił w tym miesiącu Boba Dudleya.

Cel wyznaczony w środę przez BP przewyższa ambicje jego europejskich rywali, Royal Dutch Shell i francuskiego Totala, a także amerykańskich ExxonMobil i Chevron. Dorównuje mu jedynie hiszpański Repsol, znacznie mniejszy producent ropy i gazu.

BP nie podał, jak zamierza osiągnąć neutralność klimatyczną (a do niej wlicza też emisje ze spalanego przez swoich klientów paliwa) i zapowiedział, że szczegóły poda do publicznej wiadomości w ciągu kilku miesięcy.

>>> Więcej o strategiach transformacji energetycznej europejskich gigantów naftowych przeczytacie więcej w raporcie autorstwa 300Research – działu analitycznego 300Gospodarki