Dlaczego Legal & General Investment Management, największy fundusz inwestycyjny Wielkiej Brytanii, publicznie krytykuje powstanie elektrowni Ostrołęki C – sztandarowego projektu Enei i Energi?

W zeszłym tygodniu firmy zdecydowały o zawieszeniu finansowania dla powstania węglowych bloków w Ostrołęce. Kilka dni później pojawiły się informacje, że trwają rozmowy polskich firm i General Electric, by przekształcić inwestycję na blok gazowy.

Jednak inwestorów z Legal & General Investment Management (LGIM) – którzy są właścicielami pakietu akcji Enei i Energi – zmiana paliwa nie przekonuje.

“Widzimy kilka problemów, jeśli chodzi o zdolność do utrzymania się elektrowni gazowych” – mówi 300Gospodarce Iancu Daramus, analityk ds. zrównoważonego rozwoju w LGIM.

“Z jednej strony transformacja projektu z węglowego na gazowy może przynieść korzyści środowiskowe. Ale z drugiej, gaz ma to do siebie, że podczas przechowywania i transportu uwalnia duże ilości metanu i jeśli nie wymyślimy sposobu na to, jak się tego pozbyć to gaz nie będzie zrównoważonym paliwem” – dodaje.

Paliwo, którym ma być zasilana Ostrołęka, to nie jedyny – i nie najważniejszy – problem dla LGIM.

“Dla nas to kwestia podstawowego planowania finansowego. Wiele firm światowych jeszcze kilka lat temu planowało elektrownie węglowe, ale zmieniły się realia i musiały zarzucić projekty, tracąc na tym miliardy. Przy projekcie Ostrołęka Enea i Energa nie odrobiły zadania domowego i jak dotąd nie wykazały, że elektrownia będzie dochodowa” – powiedział Iancu Daramus.

To oznacza, że inwestor będzie się przyglądać kolejnym ruchom obu spółek, w które inwestuje, i niezależnie od ostatecznego wyboru paliwa, Enea i Energa będą musiały przedstawić całościowy plan finansowy, aby przekonać giganta z Londynu.

Prawdopodobne jest, że coraz większa tego typu presja ze strony inwestorów zagranicznych będzie docierać do polskich gigantów energetycznych.

>>> Czytaj też: Sieroty polskiej energetyki: Ostrołęka to tylko początek. Następne mogą być elektrownie gazowe

Brak zgody na Ostrołękę

Zanim polskie spółki ogłosiły, ze zawieszają swój projekt, LGIM głośno wyrażał sprzeciw wobec planu budowy elektrowni węglowej w Ostrołęce.

Argumentował, że firmy nie zapewniły inwestycji zrównoważonego finansowania i nie ma pewności co do tego, że elektrownia będzie rentowna po wybudowaniu.

Dużą rolę pełniły też kwestie środowiskowe związane z przewidywanymi dużymi emisjami CO2 węglowego projektu.

14 lutego obie spółki podjęły decyzję o zawieszeniu finansowania inwestycji w budowę węglowego bloku Elektrowni Ostrołęka. Enea i Energa poinformowały wtedy, że ta decyzja została podjęta “z uwagi na wystąpienie ważnych czynników otoczenia rynkowego w połączeniu z trudnością pozyskania zewnętrznego finansowania.”

“Zmienne warunki wymagają zdaniem Energi przeprowadzenia szeregu dalszych analiz w tym parametrów technicznych oraz ekonomicznych” – głosił komunikat.

Kim są Brytyjczycy?

Legal & General Investment Management to największy fundusz inwestycyjny Wielkiej Brytanii, zarządza aktywami w wysokości około 5,6 biliona zł. LGIM jest też jednym z największych w Europie i na świecie zarządzającym funduszami indeksowymi, które mają za zadanie śledzić i oddawać wartość np. całych indeksów giełdowych.

LGIM – który posiada udziały w polskich spółkach energetycznych Enea i Energa – inwestuje w sposób pasywny, ale wyznaje filozofię aktywnego uczestnictwa we współzarządzaniu spółkami, w które inwestuje. W ten sposób chce wpływać na spółki, aby przestrzegały zasad ważnych dla funduszu, np. podejmowały dobre decyzje inwestycyjne albo dążyły do spełniania kryteriów społecznych, środowiskowych i ładu korporacyjnego (ESG).

Dlatego np. w Wielkiej Brytanii firma jest wśród kliku, które na walnych zgromadzeniach akcjonariuszy głosują przeciwko wysokim podwyżkom dla dyrektorów zarządzających.

Tekst powstał w ramach Tygodnika Klimatycznego 300KLIMAT. Na nasz nowy cotygodniowy newsletter, któremu partneruje IMPACT, możesz zapisać się tutaj.

>>> Czytaj też: Państwa UE zainwestują 117 mld euro w infrastrukturę gazową – to kłóci się z unijnymi planami dot. neutralności klimatycznej