Exxon i jego rywale z branży naftowo-gazowej przez ostatnich 10 lat mieli pod górkę. Sektor prządł najcieniej ze wszystkich w 2019 r. Jednak grupa miliarderów uważa, że ten rok będzie inny, pisze Financial Times.

Słaby 2019 rok zamyka ponurą dekadę, w której udział sektora naftowo-gazowego w kapitalizacji rynkowej nowojorskiego indeksu S&P 500 osiągnął rekordowo niski poziom 4 proc.

Jest to ogromny spadek w porównaniu z 13-proc. udziałem z 2008 roku, kiedy to baryłka ropy chodziła powyżej 140 dol., a świat był znacznie mniej zdeterminowany, aby odejść od paliw kopalnych.

Pomimo tego obecnie grupa miliarderów podjęła cichy, strategiczny ruch w zakresie inwestycji w firmy wydobywające ropę i gaz.

Warren Buffett, Carl Icahn, Jerry Jones i Sam Zell – to jedni z licznych łowców inwestycyjnych okazji, którzy zaczynają działania w tym sektorze.

Sektor naftowo-gazowy jest jednym z trzech najważniejszych sektorów pod względem oczekiwanego wzrostu zysków w przyszłym roku – 23 proc.

Drugi jest przemysł – 17 proc., a za nim sektor materiałowy – 15 proc.

Zdaniem Buffetta i innych miliarderów firmy naftowe były sprzedawane po zaniżonych cenach i jeśli teraz zaczną dobijać do swoich właściwych wycen, to sektor energetyczny może być jednym z największych zwycięzców w 2020 r. i w nadchodzących latach.

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

>>> Czytaj też: BHP: Ropa naftowa wciąż będzie atrakcyjna inwestycyjnie przez najbliższe dziesięciolecia