Australia, Szwecja i Nowa Zelandia to najbardziej atrakcyjne państwa dla utalentowanych imigrantów – wynika z danych OECD. Polska znajduje się niemalże na samym końcu stawki – nasz kraj wciąż pełni częściej rolę dostarczyciela wykwalifikowanej kadry niż jej odbiorcy.

Utalentowani imigranci to zgodnie z raportem OECD [PDF] wykwalifikowani pracownicy z wyższym wykształceniem, studenci i doktoranci oraz zagraniczni przedsiębiorcy.

Co biorą oni pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o przyjeździe? Oprócz kwestii prawnych, takich jak czas oczekiwania wizę, liczy się przede wszystkim korzystna sytuacja na rynku pracy i ogólny standard życia.

Podczas badania zauważono na tej podstawie ciekawą prawidłowość – okazuje się, że państwa z przyjaznym systemem gospodarczym i dobrobytem, posiadające już duże zasoby wykwalifikowanych imigrantów, zazwyczaj łatwiej otwierają się na kolejnych.

Potwierdza to tezę, iż talenty wzajemnie się przyciągają, co jeszcze bardziej pogłębia dysproporcję pomiędzy krajami biednymi a bogatymi.

Niska pozycja Polski

Niepokoić może fakt niskiej pozycji Polski, zwłaszcza, że nasze miejsce nie poprawia się pomimo licznej migracji ze Wschodu.

Do Polski wciąż trafiają przede wszystkim osoby wykonujące prace fizyczne o relatywnie niskich kwalifikacjach, co znajduje odzwierciedlenie w rankingu.

W zakresie atrakcyjności dla pracowników z wyższym wykształceniem Polska z wynikiem 0,45 ustępuje trzydziestu krajom (maksymalny rezultat to 1, najwyższy osiągnięty wynik to 0,63), wyprzedzając jedynie Włochy, Grecję, Meksyk i Turcję.

Wykres: Atrakcyjność Polski dla magistrów lub doktorów z zagranicy

Niewiele lepiej prezentujemy się w kwestii atrakcyjności dla studentów. Pomimo rosnącej liczby zagranicznych żaków, plasujemy się na odległym 27. miejscu (z wynikiem 0,35).

Bardzo podobny wynik uzyskano w odniesieniu do zagranicznych przedsiębiorców – oznaczał on tę samą, daleką 27. lokatę.

Wykres: Atrakcyjność Polski dla przedsiębiorców z zagranicy

Co zrobić, aby awansować w rankingu

Nie należy uważać, że Polska – która przez lata borykała się z problemem masowej emigracji zarobkowej – nie ma szans na poprawienie swojej sytuacji.

Państwa takie jak Słowacja, Estonia czy Słowenia wypadają lepiej od nas we wszystkich analizowanych grupach, pomimo podobnych problemów strukturalnych. Warto więc wziąć z nich przykład.

Co więcej, z raportu OECD wynika, że Polska miałaby szansę dużo zyskać na swojej atrakcyjności, gdyby wdrożyła bardziej przyjazną „utalentowanym migrantom” politykę polegającą na uproszczeniu i przyspieszeniu procedur administracyjnych.

Oprócz Polski, na takich zmianach bardzo zyskałyby gospodarki Włoch, Grecji czy Turcji.

Państwa spoza UE najbardziej atrakcyjne

Czołowe miejsca rankingu zajęły państwa spoza Unii Europejskiej. Dla studentów najbardziej atrakcyjna okazała się Szwajcaria i Norwegia, dla przedsiębiorców Kanada i Nowa Zelandia, a dla wykwalifikowanych pracowników – Australia.

Doceniając pozycję państw anglosaskich należy zauważyć przy tym, że autorzy rankingu w ocenie atrakcyjności brali pod uwagę m.in. zdolność posługiwania się językiem angielskim. Z tego powodu kraje te były w naturalny sposób uprzywilejowane.

Spośród państw unijnych wysokie miejsca zajęły zamożne kraje tzw. Starej Unii jak Niemcy czy Francja, ale także państwa skandynawskie: Szwecja i Finlandia.

UE bardzo dobrze wypadła szczególnie w kontekście studentów – autorzy raportu zwracali bowiem uwagę na relatywnie niższe czesne niż w przypadku Stanów Zjednoczonych. USA straciło też wysoką lokatę w kategorii pracowników, ze względu na zaostrzenie kryteriów migracyjnych.

Interesujący jest fakt, że według rankingu, zagraniczni inwestorzy przedkładają nordyckie państwa dobrobytu ponad klasycznie postrzegany amerykański kapitalizm. Autorzy raportu wskazują, że przyczyną jest złagodzenie wymagań inwestycyjnych dla firm zainteresowanych aktywnością w Szwecji, Norwegii, Finlandii czy Danii.

O ile zamożne państwa przedstawione na czele rankingu mają powody do zadowolenia, o tyle biedniejsi powinni się martwić.

Emigracja najlepiej wyszkolonego personelu może stanowić trwałą barierę wzrostu gospodarczego. Według OECD „utalentowana” migracja między 2000 a 2015 rokiem wzrosła aż o 108 proc. To duży problem z którym społeczność międzynarodowa musi się zmierzyć.

Metodologia

Ranking powstał na podstawie obserwacji dużych grup społecznych, w oparciu szereg wskaźników na podstawie których da się oszacować atrakcyjność państwa dla cudzoziemców. Jednym z punktów odniesienia była tzw. jakość możliwości, obliczona na podstawie zatrudnienia i bezrobocia wśród migrantów, a także ogólny odsetek wykształconych cudzoziemców mieszkających w danym państwie.

Kolejnym analizowanym czynnikiem były średnie dochody, poziom cen i opodatkowania, a także udogodnienia dla migrantów, takie jak: łatwość otrzymania pozwolenia na stały pobyt i obywatelstwa czy możliwość sprowadzenia do kraju małżonka.

Ponadto, wzięto pod uwagę również jakość edukacji, wysokość świadczeń rodzinnych, dostęp do Internetu, znajomość angielskiego czy skalę wydatków na badania i rozwój.