Rosnący optymizm konsumentów i pogłębiający się pesymizm przedsiębiorców – tak w skrócie można podsumować ocenę polskiej gospodarki przez te dwie grupy.

Ogólny wskaźnik syntetyczny koniunktury gospodarczej GUS, który obrazuje nastroje przedsiębiorców, spadł we wrześniu w ujęciu rocznym – wynika z danych, które podał dziś Główny Urząd Statystyczny.

Składowa dla przetwórstwa przemysłowego, budownictwa i usług kształtuje się co prawda na poziomie zbliżonym do notowanego w sierpniu, ale dotycząca handlu detalicznego – na niższym poziomie. Natomiast w stosunku do września 2018 r. wartości wszystkich składowych są niższe.

Dane GUS na temat nastrojów w przedsiębiorstwach stoją w kontraście do danych obrazujących nastroje konsumentów.

Opublikowany kilka dni temu najnowszy odczyt bieżącego wskaźnika ufności konsumenckiej był we wrześniu wyższy o 2 pkt. w stosunku do poprzedniego miesiąca, a wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej wzrósł we wrześniu o 3,1 pkt.

Bieżący wskaźnik ufności znalazł się tym samym na najwyższym w historii poziomie (po raz kolejny), a wyprzedzający wskaźnik – który obrazuje skłonność do dokonywania ważnych zakupów – był na drugim najwyższym w historii poziomie.

Jak zauważyli ekonomiści mBanku, różnica między optymizmem konsumentów i przedsiębiorców nigdy jeszcze nie była tak duża.

Według analityków PKO Banku Polskiego pozytywne nastroje konsumentów mogą już częściowo odzwierciedlać reakcję konsumentów na zapowiedź zmian minimalnego wynagrodzenia.

Inni analitycy wskazują, że ten optymizm prawdopodobnie się utrzyma.

„Spodziewamy się, że pro-konsumpcyjny impuls fiskalny (rozszerzenie programu „500+”, obniżka podatków) powinien podtrzymać względnie wysokie tempo wzrostu konsumpcji w perspektywie najbliższych kwartałów” – powiedział Kamil Łuczkowski, ekonomista z Biura Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao.

Nastrojom w biznesie natomiast daleko do poziomów najgorszych w historii, ale wyraźny trend spadkowy trwa od kilku miesięcy.

>>> Czytaj także: Koniunktura w przemyśle najgorsza od 6 lat. „Pancerny czołg, jakim był polski sektor przemysłowy, jedzie na oparach