Wizyta u lekarza czy w urzędzie może potrwać godzinę, ale zgodnie z obecnymi zasadami pracownik musi wziąć urlop na cały dzień. Co do zasady nie może wykorzystać wyłącznie kilku godzin przysługującego mu urlopu wypoczynkowego. Fundacja „Można Lepiej!” złożyła 14 października petycję do Sejmu z propozycją zmiany Kodeksu pracy. Chce, aby pracownik mógł podzielić na godziny równowartość maksymalnie trzech dni swojego obecnego urlopu – pod warunkiem że sam o to wystąpi.
Propozycja nie zwiększałaby liczby dni wolnych. Zmieniłby się jedynie sposób wykorzystania części przysługującej już pracownikowi puli. Autorzy petycji chcą, aby przepisy dawały większą elastyczność w sytuacjach, kiedy do załatwienia prywatnej sprawy potrzeba godziny czy kilku godzin, a nie całego dnia.
– Kodeks pracy nie przewiduje możliwości wzięcia urlopu tylko na część dnia, żeby załatwić prywatną sprawę. Nawet gdyby pracodawca chciał pójść na rękę pracownikowi, to może udzielić wolnego wyłącznie na całą zmianę, co w wielu sytuacjach nie ma żadnego sensu. Złożyliśmy petycję z propozycją modyfikacji prawa, żeby z już obecnie przysługującej puli urlopu można było 3 dni podzielić na godziny, gdy zatrudniający się na to zgodzi – mówi Krzysztof Kwarciak, prezes Fundacji „Można Lepiej!”.
Wolne na dwie godziny? Dziś jest problem
Obecne przepisy przewidują urlop liczony godzinowo, ale wymiar odpowiada co do zasady całemu dobowemu czasowi pracy. Urlop obejmujący jedynie część dnia można przyznać w szczególnej sytuacji: gdy pracownikowi została do wykorzystania pula mniejsza niż pełny wymiar jego pracy w danym dniu.
W codziennych sytuacjach oznacza to sztywny wybór. Jeśli ktoś potrzebuje krótkiego wyjścia na wizytę lekarską, do urzędu albo w związku z obowiązkami rodzinnymi, nie może po prostu wykorzystać na ten cel np. dwóch godzin urlopu wypoczynkowego.
Część firm rozwiązuje takie sytuacje poprzez odrabianie nieobecności. Fundacja zwraca jednak uwagę, że nie wszędzie istnieje taka możliwość. Nieobecność trzeba też odrobić w tym samym okresie rozliczeniowym. Ten warunek może być problematyczny, gdy potrzeba wyjścia pojawi się pod jego koniec.
– W niektórych firmach praktykuje się odrabianie krótkotrwałych nieobecności. Nie w każdym zakładzie pracy jest to jednak możliwe. Są przecież przedsiębiorstwa funkcjonujące w ściśle określonych godzinach. Wszystko zależy od charakteru pracy i sposobu jej organizacji – mówi Kwarciak.
Maksymalnie trzy dni do podziału
W propozycji fundacji pojawia się konkretny limit, który ma chronić podstawową funkcję urlopu wypoczynkowego. W ciągu roku pracownik mógłby wykorzystać godzinowo urlop odpowiadający maksymalnie trzem dniom pracy. Pozostałą część nadal brałby na dotychczasowych zasadach.
Projekt przepisu dołączony do petycji zakłada, że urlop na część dnia byłby możliwy wyłącznie na wniosek pracownika. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, w których pracodawca dzieli urlop na pojedyncze godziny w celu np. uzupełnienia luk w grafiku. Roczny limit podzielonego urlopu odpowiadałby wymiarowi czasu pracy z trzech dni. Dotychczasowy wyjątek dotyczący końcówki niewykorzystanego urlopu zostałby zachowany.
– Częściowe urlopy musiałyby być wprowadzone w przemyślany sposób, żeby rozwiązanie nie zaszkodziło pracownikom. Warto rozważyć wprowadzenie zasady, że na przykład tylko dwa lub trzy dni w roku mogą zostać podzielone, aby ograniczyć ryzyko utrudniania przez pracodawców brania całych dni wolnych. Wielu zatrudnionym pewnie taka pula wystarczyłaby, żeby załatwić swoje sprawy prywatne, a jednocześnie limit gwarantowałby prawo do wypoczynku – dodaje prezes fundacji.
Przeczytaj także: Jesienią złodziej ma więcej czasu. Polskie budowy dają mu też więcej okazji
Zmiana nie zwiększałaby wymiaru urlopu wypoczynkowego. Jeżeli pracownik wykorzystałby np. kilka godzin w ramach proponowanego rozwiązania, zostałyby one odjęte od puli, która już mu przysługuje. Fundacja argumentuje też, że rozwiązanie nie powinno powodować dużych problemów technicznych. System już teraz obsługuje urlop obejmujący część dnia w sytuacji, gdy pracownikowi na koniec przysługującej puli zostało mniej godzin, niż wynosi jego pełna zmiana.
– Propozycja nie zakłada zwiększania przysługującego zatrudnionym ilości czasu wolnego, a chodzi tylko o wprowadzenie elastycznych zasad tam, gdzie jest to możliwe i obopólnie akceptowane. Nawet od strony technicznej wydaje się, że przystosowanie oprogramowania nie będzie kłopotem, bo obecne przepisy przewidują udzielenie urlopu na część dnia, ale dotyczy to wyłącznie sytuacji, gdy pracownikowi została do wykorzystania mniej niż długość jednej zmiany – tłumaczy Kwarciak.
Fundacja „Można Lepiej!” proponuje szybką zmianę przepisów
Do petycji dołączono gotową propozycję nowelizacji art. 154² Kodeksu pracy. Zgodnie z nią urlopu odpowiadającego części dobowego czasu pracy można byłoby udzielić na wniosek zatrudnionego w granicach równowartości trzech dni w roku kalendarzowym.
Autorzy wpisali do projektu także proponowany termin wejścia nowych zasad w życie – 1 stycznia 2027 r. Samo złożenie petycji nie oznacza jednak, że przepisy zmienią się w tym terminie. Dokument jest postulatem skierowanym do parlamentu, a nie uchwaloną nowelizacją.
Pisma o tej samej treści Fundacja „Można Lepiej!” skierowała do Sejmu, Senatu oraz Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Teraz propozycja musi przejść dalszą ścieżkę właściwą dla petycji, zanim ewentualna zmiana Kodeksu pracy będzie mogła trafić do procesu legislacyjnego.
Polecamy także:
- Koniec lex deweloper, opóźnione plany i droższe grunty. Rynek nieruchomości ma nowy problem
- Komisja Europejska ma zastrzeżenia, organizacje chcą pisać ustawę od nowa. Spór o lasy wraca
- Tabliczki pod znakami jak artykuły. Jest petycja o zmianę przepisów