Samorządy w Polsce staną przed nowymi obowiązkami w zakresie bezpieczeństwa mieszkańców. Nowelizacja ustawy o ochronie ludności oraz rozwój Programu OLiOC oznaczają konieczność planowania schronów i miejsc doraźnego schronienia w miastach i gminach. Zmiany mogą wymagać nowych inwestycji oraz dostosowania planowania przestrzennego. Eksperci wskazują, że skala wyzwań organizacyjnych i finansowych będzie duża.
Samorządy będą musiały planować schrony
Zmiany w przepisach sprawiają, że infrastruktura ochronna ponownie staje się elementem strategii rozwoju miast. Dotychczas samorządy koncentrowały się głównie na inwestycjach komunalnych oraz rozwoju infrastruktury miejskiej. Nowe regulacje oznaczają jednak konieczność uwzględniania także schronów, miejsc doraźnego schronienia oraz rozwiązań wspierających ewakuację ludności.
W praktyce oznacza to obowiązek zapewnienia mieszkańcom dostępu do miejsc ochrony. Samorządy będą musiały korzystać zarówno z istniejących obiektów, jak i planować budowę nowych. Funkcje ochronne mają być uwzględniane już na etapie planowania przestrzennego oraz projektowania budynków publicznych i inwestycji mieszkaniowych.
– Samorządy będą musiały nauczyć się planować infrastrukturę ochronną podobnie jak drogi czy szkoły. To oznacza analizę istniejącej zabudowy i wskazanie miejsc, które w sytuacjach kryzysowych mogą pełnić funkcję schronienia – mówi mec. Bartłomiej Tkaczyk, partner w kancelarii LEGALLY.SMART.
Pojawią się tzw. punkty schronienia
Nowelizacja wprowadza również nowe rozwiązanie organizacyjne – tzw. punkty schronienia. Mają one uzupełniać system obiektów zbiorowej ochrony i zapewniać mieszkańcom szybkie miejsce ukrycia w sytuacjach nagłych.
Punkty schronienia będą wskazywane przez komendantów powiatowych Państwowej Straży Pożarnej. Informacje o takich miejscach mają trafiać do organów ochrony ludności oraz właścicieli obiektów, a także do ewidencji obiektów ochronnych i aplikacji mobilnych.
– Punkty te będą identyfikowane przez komendanta powiatowego PSP, zgłaszane organom ochrony ludności i właścicielom obiektów oraz ujawniane w ewidencji obiektów ochronnych i aplikacjach mobilnych. Obowiązek ich udostępnienia pojawi się w czasie ogłoszonego alarmu – wyjaśnia mec. Tkaczyk.
Inwestycje i finansowanie nowych obiektów
Kolejnym wyzwaniem będzie finansowanie inwestycji oraz prowadzenie procedur związanych z budową lub adaptacją obiektów. Tworzenie infrastruktury ochronnej może wymagać znaczących nakładów finansowych oraz sprawnej realizacji inwestycji.
Projekt przepisów przewiduje m.in. możliwość zwiększonego finansowania inwestycji wieloletnich. Samorządy mają też otrzymać większą elastyczność w przesuwaniu środków w ramach Programu OLiOC.
– W części przypadków dopuszczone będą również wyjątki od Prawa zamówień publicznych dla inwestycji kluczowych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa – dodaje Bartłomiej Tkaczyk.
Najtrudniejsze będzie wdrożenie
Eksperci zwracają uwagę, że największym wyzwaniem może okazać się nie tyle sama treść przepisów, ile ich praktyczna realizacja. Budowa infrastruktury ochronnej wymaga specjalistycznej wiedzy oraz dobrej koordynacji między administracją publiczną, służbami i wykonawcami.
– Budowa infrastruktury ochronnej to projekty wymagające specjalistycznej wiedzy, stabilnego finansowania i dobrej koordynacji między administracją, służbami i wykonawcami. Bez odpowiedniego przygotowania istnieje ryzyko opóźnień inwestycji albo nieefektywnego wykorzystania środków publicznych – mówi Bartłomiej Tkaczyk.
Eksperci podkreślają, że w najbliższych latach Polska może stanąć przed jednym z największych od dekad programów inwestycji w ochronę ludności cywilnej. W praktyce to właśnie samorządy będą odpowiadały za jego organizację i wdrożenie.
Przeczytaj także:
- Polski pracownik: zadowolony z pracy, ale coraz bardziej zestresowany
- Inflacja w Polsce blisko minimum cyklu. Konflikt na Bliskim Wschodzie może zatrzymać dezinflację
- Europa wciąż bez bezpieczeństwa energetycznego. „Jedną zależność zastąpiliśmy inną”