W Warszawie w lutym 2026 r. liczba ofert najmu wzrosła do niemal 6,7 tys., a średni czynsz wyniósł 4880 zł i spadł o 1,2 proc. miesiąc do miesiąca oraz o 0,8 proc. rok do roku. To oznacza pierwsze sygnały stabilizacji na najdroższym rynku najmu w Polsce, który wyznacza kierunek dla całego kraju – wynika z „Warszawskiego barometru rynku najmu” Otodom.
Więcej ofert i słabsza presja cenowa
Warszawa pozostaje największym rynkiem najmu w Polsce, ale dynamika zmian zaczyna się odwracać. W lutym liczba ogłoszeń wzrosła o 6 proc. w ujęciu miesięcznym. To oznacza szybsze odbudowywanie oferty niż w większości miast regionalnych.
Jednocześnie średnie stawki czynszu zaczęły lekko spadać. Korekta o 1,2 proc. miesiąc do miesiąca i o 0,8 proc. rok do roku sugeruje, że rynek osiągnął poziom, przy którym dalsze podwyżki są trudne do utrzymania.
– Na stołecznym rynku najmu można dostrzec wyraźne sygnały stabilizacji. To o tyle istotne, że Warszawa ma najwyższe stawki w kraju i najszerszą ofertę, zatem w pewnym sensie wyznacza rytm w sektorze mieszkań na wynajem – mówi Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań rynku i analiz Otodom.
Najemcy zyskują przewagę
Większa liczba ofert przekłada się na zmianę układu sił na rynku. Najemcy mają dziś większy wybór i więcej czasu na podjęcie decyzji. Natomiast właściciele mieszkań muszą konkurować nie tylko ceną, ale też standardem.
– Równocześnie większa liczba ofert oznacza możliwość porównania cen i podejmowania decyzji bez spotykanej wcześniej presji czasu. Początek roku na rynku najmu przyniósł więc pewną zmianę – przewaga właścicieli mieszkań nie jest już tak jednoznaczna, jak jeszcze kilka kwartałów wcześniej – dodaje Paweł Jarząbek.
Zmiany w Warszawie wpisują się w trend ogólnopolski. W lutym liczba dostępnych ofert najmu w kraju wzrosła, ale aktywność najemców spadła. Liczba odpowiedzi na ogłoszenia była niższa o 8 proc. względem stycznia.
– Jest to naturalna korekta po intensywnym początku roku, ale też sygnał, że rynek zaczyna się równoważyć. Najemcy mają dziś większy wybór i więcej czasu na decyzję, a właściciele mieszkań muszą silniej konkurować ceną i standardem oferty – mówi ekspert Otodom.
Możliwy wpływ regulacji
W kolejnych miesiącach liczba ofert może dalej rosnąć. Jednym z czynników są planowane na maj 2026 r. regulacje dotyczące najmu krótkoterminowego. Część właścicieli mieszkań może przenieść swoje oferty do segmentu najmu długoterminowego, aby uniknąć dodatkowych obowiązków i ograniczeń. To z kolei zwiększy podaż mieszkań dostępnych dla najemców.
– Taka sytuacja może oznaczać dalszą presję na czynsze i zmianę strategii właścicieli mieszkań. Rynek najmu w Polsce znajduje się dziś w punkcie zwrotnym, czyli między rosnącą dostępnością mieszkań a nowymi uwarunkowaniami regulacyjnymi – podsumowuje Paweł Jarząbek.
Warszawski rynek najmu wchodzi w etap stabilizacji po okresie dynamicznych wzrostów. Rosnąca liczba ofert i spadek aktywności najemców ograniczają tempo wzrostu cen. To oznacza zmianę warunków dla obu stron rynku. Najemcy zyskują większą elastyczność, a właściciele mieszkań muszą dostosować ofertę do bardziej konkurencyjnego otoczenia.
Przeczytaj również:
- PIT-11 tylko online. Czy organizacje pożytku publicznego stracą część pieniędzy?
- Polska w czołówce innowatorów UE, choć zgłoszeń patentowych było mniej
- Co jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie się przedłuży? Ceny ropy, inflacja i ryzyko recesji