Strona główna 300KLIMAT „To jak pierwszy lot samolotem braci Wright”. Wywiad z Olgą Malinkiewicz, która wynalazła ogniwa perowskitowe

„To jak pierwszy lot samolotem braci Wright”. Wywiad z Olgą Malinkiewicz, która wynalazła ogniwa perowskitowe

przez Barbara Rogala

Popyt na ogniwa perowskitowe już jest olbrzymi, nie jesteśmy w stanie go teraz w pełni zaspokoić – o wynalazku, który ma zrewolucjonizować fotowoltaikę rozmawiamy z ich wynalazczynią, fizyczką Olgą Malinkiewicz.

300Gospodarka: Na czym polega przełomowość rozwiązania, które w ten wtorek zostało zaprezentowane w Lublinie?

Olga Malinkiewicz, CTO Saule Technologies: Przede wszystkim przełomem jest to, że po raz pierwszy w historii perowskitowe ogniwa słoneczne zostały wykorzystane w produkcie komercyjnym. I nie jest to premiera papierowa – na fasadzie fabryki Aliplastu w Lublinie działa instalacja, która generuje prąd z zupełnie nowego typu ogniw fotowoltaicznych, czyli ogniw perowskitowych.

To jak pierwszy lot samolotem braci Wright, a nawet więcej, bo my nie przestajemy na prototypie. Od maja działa we Wrocławiu nasza pierwsza fabryka produkująca perowskitowe ogniwa słoneczne na podkładach z cienkiej, elastycznej folii. I jest to zarazem pierwsza taka fabryka na świecie.

Na czym polega wyjątkowość samych perowskitów?

Ogniwa perowskitowe same w sobie są przełomem. Gigantycznym, jego skala będzie widoczna dopiero z perspektywy historycznej. To nie jest po prostu nowa, ulepszona wersja tradycyjnych krzemowych ogniw słonecznych, które dobrze znamy – sztywnych, ciężkich i kruchych czarnych wafli. Przeciwnie, to rozwiązanie diametralnie różne, umożliwiające zupełnie nowe zastosowania.

Ogniwa perowskitowe są elastyczne, lekkie oraz ultracienkie – mają grubość zaledwie jednej dziesiątej ludzkiego włosa. Mogą generować energię ze sztucznego światła i – w odróżnieniu od tradycyjnych paneli krzemowych – są wydajne nawet wtedy, gdy promienie słoneczne padają pod optymalnym kątem. Dzięki temu, a także wspomnianej bardzo małej wadze, można je montować nawet na pionowych elementach elewacji i w kolorach dopasowanych do fasady budynków.


Czytaj także: Ogniwa perowskitowe. Jak działa przełomowa technologia?


Lamele – łamacze światła z ogniwami perowskitowymi, których pierwsza na świecie instalacja działa od wtorku na fasadzie lubelskiej fabryki, nie tylko chronią budynek przed przegrzaniem czy wychłodzeniem, znacząco redukując koszt eksploatacji klimatyzacji i ogrzewania. Produkują jednocześnie czystą energię z promieniowania słonecznego.

Dla fotowoltaiki lamele otwierają nowy rynek o ogromnym potencjale wzrostu: fasady budynków, gdzie tradycyjne ogniwa krzemowe, ciężkie i nieefektywne w nieoptymalnym oświetleniu, nie mają racji bytu. Rozwiązanie Saule Technologies, oparte na naszym autorskim pomyśle, to produkt bezprecedensowy. Żadne tego typu rozwiązanie nie mogłoby zaistnieć, gdyby nie unikalne właściwości ogniw perowskitowych.

Co jest niezbędne, aby ten sukces naukowy, jakim jest opracowanie technologii na bazie perowskitów,  przekuć w sukces komercyjny?

Od momentu wynalezienia potencjału ogniw perowskitowych do 24 sierpnia 2021 – kiedy zaprezentowaliśmy pierwsze komercyjne zastosowanie perowskitów – minęło wiele lat ciężkiej pracy w zakresie badań i rozwoju. Każdy produkt przed wdrożeniem u klienta końcowego musi zostać zaprojektowany, wyprodukowany i przetestowany w laboratorium. To niezliczone godziny badań, analiz i szlifowania optymalnych rozwiązań technologicznych.

W maju tego roku otworzyliśmy pierwszą na świecie linię produkcyjną ogniw perowskitowych – w sierpniu prezentujemy pierwszą realizację u klienta – wkroczyliśmy w erę komercjalizacji naszej technologii. Na tym etapie kluczowe jest dla nas zwiększenie skali produkcji i budowa kolejnych linii produkcyjnych.

Na jakim etapie jest rozwój produkcji z wrocławskiej fabryki i jak duży jest portfel zamówień?

Fabryka we Wrocławiu pracuje na sto procent swoich obecnych możliwości. Popyt na ogniwa perowskitowe jest olbrzymi, nie jesteśmy w stanie go teraz w pełni zaspokoić.

Nasza pierwsza, pilotażowa fabryka miała przede wszystkim udowodnić, że dysponujemy dopracowaną technologią i jesteśmy gotowi oferować dojrzałe, przełomowe produkty rynkowe. Kolejne nasze fabryki będą już działać w większej skali.

Jaka przyszłość przed ogniwami perowskitowymi dostarczanymi przez Saule Technologies za rok, za 10 lat? Czy możemy zdradzić, w jakich rozwiązaniach będziemy się niedługo natykać na perowskity?

Możliwości perowskitów są uniwersalne – na tym polega ich wyjątkowość. Przykładowo, w 2020 roku, we współpracy z WWF (World Wide Fund for Nature) zaprojektowaliśmy obrożę GPS do monitorowania żubrów w ich naturalnym środowisku. Ogniwa słoneczne zlikwidowały konieczność wymiany baterii, co w przypadku dużych, dzikich zwierząt jest bardzo kłopotliwe. Te same ogniwa perowskitowe mogą też dostarczać energię satelitom, dronom, samochodom, tabletom, telefonom…

Dawid Zieliński, czyli prezes Columbus Energy, naszego inwestora, podczas swojej wyprawy w Himalaje zabrał ze sobą specjalnie przygotowaną na tę okazję ładowarkę na bazie perowskitów. Zatem możliwości zastosowań są praktycznie nieskończone – ogranicza nas tylko wyobraźnia.

Obecnie Saule Technologies skupia się na czterech obszarach działalności. Dwa z nich to fotowoltaika nabudynkowa: BIPV (building integrated photovoltaics), czyli ogniwa zintegrowane ze szklaną fasadą na nowo budowanych biurowcach oraz BAPV (building attached photovoltaics) – na fasadach istniejących budynków przez wykorzystanie produktu „łamacz światła”, który właśnie został zaprezentowany w Lublinie.

Kolejny produkt, dla obszaru IoT (Internet of Things), to perowskitowe, elektroniczne etykiety cenowe, które są alternatywą dla papierowych etykiet jakie znamy ze sklepów. Widzimy również ogromny potencjał w obszarze elektromobilności – można tu wymienić nowoczesne stacje do ładowania samochodów, rowerów, hulajnóg czy skuterów elektrycznych.

Jaki wpływ na środowisko ma to rozwiązanie? Czy są jakieś ekologiczne wyzwania, jakie stoją przed rozwojem tej technologii?

Wytwarzanie ogniw perowskitowych nie wymaga wysokich temperatur, co przekłada się na znacząco mniejsze zużycie energii niż w przypadku produkcji ogniw krzemowych. Sama linia produkcyjna przypomina większa drukarkę, która po pierwsze nie zużywa wiele prądu, po drugie nie generuje odpadów.

Możliwość wykorzystania do produkcji energii nie tylko słonecznego światła, ale także światła sztucznego – już kilka lat temu Saule Technologies prezentowało funkcjonalny prototyp ładowarki telefonu działającej w świetle lampki – to kolejny krok w dążeniu do zeroemisyjności.

Na jakim etapie jest proces wejścia Saule Technologies na giełdę?

Zgodnie z zapowiedziami ma to nastąpić do końca 2021 roku.

Czy ST planuje dopuszczać kolejnych inwestorów finansowych, np. fundusze inwestycyjne?

Potencjał technologii i skala zapotrzebowania na rynku międzynarodowym powodują, że analizujemy różne scenariusze. Za wcześnie jednak na jednoznaczne deklaracje.

Jaki będzie kolejny krok Saule Technologies po premierze w Lublinie? Czy powstają już kolejne budynki z ogniwami perowskitowymi?

Nie zwalniamy tempa. Kolejnym krokiem będzie zaprezentowanie w październiku nowego rozwiązania z użyciem ogniw perowskitowych w Pawilonie Polskim podczas EXPO 2020 w Dubaju. Szczegóły wkrótce.

Przełomowe ogniwa perowskitowe w Lublinie. To pierwsza taka instalacja na świecie

Powiązane artykuły

Zostaw komentarz