Laurence Tubiana, architektka porozumienia paryskiego, ekonomistka i dyplomatka, podczas środowego briefingu online odpowiadała na pytania o to, jak Europa i świat powinny działać na rzecz środowiska w obliczu kryzysu wywołanego przez koronawirusa.

Najważniejsze wyzwanie, jakie obecnie stoi przed Europą i resztą świata to walka z kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa. Nie wolno jednak tracić z oczu faktu, że kryzys klimatyczny nie zniknął i grozi kryzysami podobnymi do tego, który trwa obecnie, ostrzegła Tubiana.

Nie opóźniać transformacji

Dyplomatka wyraziła obawę, że walka ze zmianami klimatu, która w ostatnim czasie na świecie wreszcie zyskiwała odpowiednie zainteresowanie, może stracić swój impet, a środki, które mogłyby zostać wydane na ekologiczną transformację, zostaną pochłonięte na leczenie skutków gospodarczych pandemii.

Podkreśliła, że zignorowanie problemu klimatu będzie wielkim błędem globalnych polityków, w dodatku powielonym, bo już raz popełniliśmy go po kryzysie finansowym w 2008 roku.

“Boję się, że środki finansowe pochłonie walka z kryzysem i całe dotychczasowe przyspieszenie EU Green Deal pójdzie na marne” – powiedziała Tubiana.

Doradzała, by rządy nie rezygnowały z działań na rzecz klimatu, a wręcz je przyspieszyły. Podkreśliła, że konieczna jest jak najszybsza elektryfikacja transportu, odejście od paliw kopalnych i termomodernizacja budynków.

Dodała, że po kryzysie wiele biznesów będzie domagało się wsparcia od rządów, a one mogą udzielić go pod warunkami – na przykład przyspieszenia dekarbonizacji.

Podkreśliła, że gospodarka może się rozwijać i zmieniać na bardziej przyjazną środowisku.

“Dokonujmy mądrych wyborów” – podkreślała.

Czas na zmiany

Tubiana dodała, że tymczasowy spadek zanieczyszczeń w miejscach zagrożonych koronawirusem nie jest powodem do zadowolenia, a pandemia nigdy nie będzie dobrym sposobem walki z kryzysem klimatycznym.

Zauważyła jednak, że nasz stosunek do natury pogłębia skalę oddziaływania choroby i rozmiary kryzysu. Jako przykład wskazała negatywny wpływ zanieczyszczenia powietrza na przebieg choroby.

Dodała, że być może jest to okazja do przemyślenia, czy nie należy zmienić naszego dotychczasowego stylu życia opartego o konsumpcję i destrukcję środowiska naturalnego.

Dyplomacja dla klimatu

Tubiana odpowiadała też na pytania dotyczące szczytu UE-Chiny, który miał odbyć się pod koniec tego miesiąca, ale koronawirus spowodował jego odroczenie oraz szczytu COP26, który równieeż może zostać przesunięty na później.

Ten ostatni jest kluczowy dla implementacji ustaleń porozumienia paryskiego.

Podkreśliła, że przesunięcie globalnych rozmów na rzecz klimatu powinno być okazją do przemyślenia dokąd państwa chcą kierować swoją politykę klimatyczną, określenia celów dekarbonizacji na kolejne lata, zwłaszcza na 2030 rok.

Dodała, że szczyt w Chinach ma ogromne znaczenie dla sprawy klimatu i europejskich stosunków dyplomatycznych z tym krajem. Jej zdaniem, europejska polityka klimatyczna powinna dążyć do określenia wspólnych celów dekarbonizacji z Chinami i resztą świata, do których każdy dojdzie na własny sposób.

Powinniśmy promować międzynarodową współpracę dla klimatu zamiast wojen handlowych i nacjonalizmów, podkreśliła ekonomistka.

Wszystkie chwyty dozwolone

Laurence Tubiana dodała też, że wszystkie możliwe narzędzia – zwłaszcza finansowe i polityczne – powinny być wykorzystane do działań na rzecz stabilizacji klimatu.

“Poszerzajmy metody walki z kryzysem klimatycznym. To problem całej ekonomii i musimy użyć wszystkich dostępnych narzędzi finansowych na drodze ku transformacji” – powiedziała Tubiana.

Czytaj:

>>>Bez Polski świat nie zaszedłby tak daleko ws. klimatu. Ale wciąż mamy problem z określeniem własnej drogi – wywiad z Lidią Wojtal

>>> Koronawirus nie rozwiąże problemu, a jedynie osłabi nasze siły do walki z kryzysem klimatycznym