Płatności bezgotówkowe, ulepszone łańcuchy dostaw, a nawet e-głosowanie. To tylko część obszarów, które mogą zostać zrewolucjonizowane przez technologię blockchain wykorzystywaną dziś przy transakcjach krytpowalutowych.

O ile bowiem banki centralne i instytucje publiczne wydały już ostrzeżenia dotyczące samych kryptowalut opisując je jako mocno niepewne inwestycyjnie bańki spekulacyjne, o tyle używana przy nie technologia księgowania transakcji spotyka się z ogromnym zainteresowaniem zarówno podmiotów prywatnych, jak i publicznych.

Wykorzystaniem tych rozwiązań są zainteresowani najwięksi światowi potentaci. Amerykańska firma ubezpieczeniowa Marsh ogłosiła, iż automatyzuje swój proces wystawiania certyfikatów dla klientów właśnie w oparciu o technologię blockchain. Dzięki temu użytkownicy będą mogli w każdej chwili i miejscu uzyskać aktualne dane dotyczące wykupionej usługi.

Krążą również pogłoski o podobnych planach Samsunga, w którym specjalny zespół pracuje obecnie nad zastosowaniem blockchain przy rozliczeniach w aplikacji Samsung Pay. Rządy wielu państw także są dziś żywo zainteresowane wspieraniem startupów wykorzystujących tę technologię.

W jaki sposób działa blockchain? To otwarta, zdecentralizowana i zaszyfrowana baza danych księgująca transakcje. Dzięki przesyłowi informacji w modelu P2P jest dostępna na wielu urządzeniach jednocześnie i nie potrzebuje, jak w klasycznych rozwiązaniach, jednej głównej instytucji koordynującej przepływ informacji – tak jak dzieje się obecnie z np. przelewami bankowymi. Nowe elementy poszczególnych bloków dopisywane są na bieżąco wraz z kolejnymi transferami.

Użytkownicy mają dostęp do swoich transakcji, lecz nie mogą zweryfikować danych należących do innych osób, pomimo że one także są zawarte w blokach. Dzięki swemu rozproszeniu i kryptografii technologia pozwala na relatywnie bezpieczny przepływ środków bez możliwości nagłej awarii systemu przy jednoczesnym braku pośredników utrzymujących infrastrukturę informatyczną.

Każdy blok jest „podpisany” za pomocą wzoru matematycznego uwzględniającego wszystkie zmiany. Wraz z kolejnymi modyfikacjami, podpis bloku i generowany hash także ulega przemianom, dzięki czemu niemożliwa jest dwukrotna płatność tymi samymi środkami.

Cały łańcuch jest natomiast sprawdzany przez zdecentralizowane węzły, które umieszczają je na podstawie hasha w określonej kolejności.

Jak blockchain może zmienić świat finansów? Rozwiązanie łańcucha bloków ma potencjał, aby w przyszłości zmienić kształt całej gospodarki.

Łatwo wyobrazić sobie, iż w ten sposób można całkowicie przebudować współczesny system płatności kartami kredytowymi. Obecnie operatorzy regularnie czerpią zyski wynikające ze swojego pośrednictwa i autoryzacji transakcji, zarówno od sprzedawców, jak i kupujących. Dzięki umasowieniu blockchaina sprzedawca nie byłby już obciążany abonamentem ze strony banku, a użytkownik nie musiałby płacić odsetek od niewykorzystanego salda.

Podobne zmiany mogłyby zajść podczas przelewów międzynarodowych. Zamiast czasochłonnych i drogich przelewów, technologia blockchain umożliwiałaby błyskawiczny przesył informacji między podmiotami zlokalizowanymi w innych państwach, a nawet na innych kontynentach. Do wprowadzenia tych nowości byłoby jednak konieczne odpowiednie zwiększenie przepustowości, tak aby rozliczanie łańcuchowe następowało błyskawicznie i możliwie tanio.

Gdzie jeszcze blockchain może być zastosowany? Co ciekawe, blockchain mógłby być również wykorzystywany w usługach niezwiązanych z sektorem finansowym. Nic nie stoi bowiem na przeszkodzie, aby wysyłał informacje na temat innych zasobów.

I tak, technologia ta mogłaby się walnie przyczynić do budowania większej transparentności i bezpieczeństwa w zakresie łańcucha dostaw – ostateczny kontrahent mógłby zweryfikować gdzie naprawdę powstał dany produkt i czy w trakcie podróży nie został podmieniony.

Światowe Forum Ekonomiczne, odpowiedzialne m.in. za organizację szczytu gospodarczego w Davos, w swoim raporcie na temat wdrożenia blockchain wskazuje na możliwości wyeliminowania w ten sposób szarej strefy czy obecności nieoryginalnych produktów.

Przykładowo, gdyby samochody, również używane, ewidencjonowane byłyby w systemie łańcuchowym, niemożliwa byłaby manipulacja przebiegiem czy książką serwisową. Każda ingerencja zostałaby odnotowana i stałaby się możliwa do odczytania bez względu na to z jakiego kraju zostało sprowadzone auto.

Decentralizacja transakcji mogłaby przynieść wiele zmian także w zakresie dystrybucji energii. Na całym świecie działają już firmy oferujące sprzedaż energii od niezależnych, małych ekologicznych dostawców bezpośrednio do klientów.

Odbiorcy mogą natomiast właśnie z wykorzystaniem łańcucha bloków zawierać krótkie umowy z każdym z producentów, w zależności od tego, który z nich przedstawia obecnie najbardziej korzystną ofertę. Usługi tego typu proponują startupy z Stanów Zjednoczonych (The Brooklyn Microgrid), Australii (Power Ledger) czy Estonii (We Power).

Blockchain i migracje: Inną istotną sferą oddziaływania blockchainu może stać się pomoc w utrzymaniu międzynarodowego bezpieczeństwa podczas weryfikacji migrantów z innych państw.

Dzięki technologii blockchain, osoby przybywające do nowego kraju mogłyby dysponować swoimi danymi w każdym miejscu na świecie. Państwo przyjmujące mogłoby natomiast sprawdzić proces powstawania tych danych i zakres wprowadzanych w nich zmian.

Tak właśnie działa platforma BanQu. Nowy użytkownik uzyskuje dostęp do narzędzia za pośrednictwem telefonu komórkowego i tworzy profil. Następnie każda wprowadzona informacja jest ostemplowana i zweryfikowana przez osobę trzecią, która również musi zostać wcześniej sprawdzona. Osoba trzecia może oznaczać np. byłego pracodawcę lub administratora szkoły.

Wszystkie te dane są następnie przechowywane w rozproszonej bazie i można uzyskać do nich dostęp w dowolnym miejscu i czasie. W ten sam sposób można też oszacować zdolności finansowe klientów banków, co znacznie ograniczyłoby szansę wyłudzenia kredytu. Dzięki analizie informacji dostępnych w bazie możliwe byłoby jednolite i uniwersalne obliczanie możliwości poszczególnych kredytobiorców.

Czy blockchain może pomóc przeprowadzić e-wybory? Dzięki jednoczesnemu szyfrowaniu i jawności, blockchain stworzyłby także nowe możliwości w zakresie sprawdzalności wyników wyborów podczas głosowania elektronicznego.

Każdy oddany głos zostałby umieszczony w widocznej dla wszystkich rozproszonej bazie, jednak bez informacji na temat głosującego.

W ten sposób ewentualne fałszowanie wyborów w państwach niedemokratycznych stałoby wyraźnie utrudnione.