W związku z informacją, że właściciel LOT, Polska Grupa Lotnicza (PGL), kupiła niemieckiego przewoźnika Condor, portal Simple Flying sprawdził, czy nasz rodzimy przewoźnik może już konkurować z takimi gigantami, jak IAG i Lufthansa.

Krótka historia: Jeszcze w 2011 r. LOT miał być sprywatyzowany i kupiony przez Turkish Airlines, do czego w ostateczności nie doszło.

W tamtych czasach LOT przynosił ogromne straty, jednak po nieudanej transakcji zarząd zaczął „odmładzać” linię, aż w końcu w 2016 r. bilans po raz pierwszy zaświecił na zielono.

PGL połączył cztery odrębne polskie spółki: Polskie Linie Lotnicze LOT, LOT Aircraft Maintenance Services (LOTAMS), LS Airport Services (LSAS) i LS Technics (LST). To, jak powiedział rząd, miało dać polskiemu sektorowi lotniczemu solidne podstawy do konkurowania na arenie międzynarodowej.

Co kto ma? PGL ma 94 samoloty pod polskim przewoźnikiem LOT i 20 pod Nordicą. Condor wniesie kolejne 50 samolotów.

IAG, dla porównania, ma pod swoją kontrolą kilka dużych linii lotniczych: British Airways, Iberia, Aer Lingus i Vueling. Te linie lotnicze mają następnie marki zależne, czyli: Aer Lingus Regional, BA CityFlyer, Comair, Sun-Air, IAG Cargo, Air Nostrum, Iberia Express i LEVEL. Flota IAG liczy w sumie ponad 570 samolotów.

Grupa Lufthansa ma pod swoimi skrzydłami (oprócz głównych linii lotniczych Lufthansy) Lufthansa Regional, Air Dolomiti, Austrian Airlines, SWISS, Edelweiss Air, Brussels Airlines, Eurowings i Lufthansa Cargo.

Częściowe udziały ma w AeroLogic i SunExpress. Łącznie grupa jest odpowiedzialna za około 763 samolotów.

Trzecią dużą europejską grupą jest Air France-KLM. Nadzoruje ona obecnie Air France, KLM, Air France Cargo, Air France Hop, Transavia, KLM Cargo, KLM Cityhopper, KLM Asia i Martinair. i w sumie jest odpowiedzialna za ponad 540 samolotów.

Co jeszcze może przejąć LOT? Liczbowo nie wygląda to najbardziej interesująco, ale to dopiero początek – PGL ma za sobą zaledwie dwa lata działalności.

W 2018 r. LOT rozpoczął podobno rozmowy w sprawie przejęcia Croatia Airlines. W tym samym roku również rumuńska linia lotnicza TAROM wyraziła zainteresowanie współpracą z LOT-em.

Co to oznacza? Gdyby te linie lotnicze zostały przejęte przez PGL, flota powiększyłaby się o kolejne 37 samolotów oraz liczne trasy i połączenia – ale to wciąż nie sprawiłoby, że LOT i spółka mogliby równać się z europejską czołówką.

Ale najważniejsze jest to, że perspektywy rozwoju są i jak dobrze pójdzie to kto wie, co może się wydarzyć w przyszłości. A rynek przewozów w Europie Środkowej szybko rośnie i zaprasza linie lotnicze do korzystania z owoców tego wzrostu.

Czytaj także:

>>> LOT rozpoczyna loty na kolejne lotnisko w Pekinie. Od teraz będzie latać codziennie do stolicy Chin

>>> LOT uruchomi połączenie z Okęcia do San Francisco w 2020