Czego jak czego ale brawury szwajcarskiej firmie Glencore, największego gracza na rynku wydobycia, nie można odmówić. O sprawie pisze Financial Times.

Firma słynęła ze współpracy z kontrowersyjnymi postaciami, np.z Danem Gertlerem, uchodzącym za inspirację do filmu ‚Blood Diamond’ i objętym przez amerykańskie sankcje z 2016 r.

Mając brawurowy styl prowadzenia biznesu trzeba liczyć się z ryzykiem, że raz na jakiś czas do drzwi zapukają reprezentanci jednostek administracji publicznej szukający dowodów na to, że firma powinna zostać ukarana.

Tak stało się wczoraj w Glencore. Amerykańska komisja ds. handlu kontraktami futures na surowce podejrzewa giganta rynku wydobycia o praktyki korupcyjne.

W podejrzeniach nie jest odosobniona. Glencore podał do wiadomości, że Departament Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych prowadzi obecnie sprawę o dopuszczanie się przez firmę korupcji przy operacjach biznesowych w Nigerii, Wenezueli i Demokratycznej Republice Konga.

Stany Zjednoczone nie są jedyną administracją, która ściga Glencore. W grudniu zeszłego roku kanadyjski sąd zaordynował karę 1,8 mln dolarów oraz zakazał przez cztery lata pełnić funkcje dyrektorskie w firmie byłemu szefowi dywizji miedziowej giganta.