Lokalizacja nowej „Gigafabryki” amerykańskiego producenta samochodów elektrycznych Tesla pod Berlinem umożliwi firmie poprawienie swojej reputacji, a także umożliwi dostęp do tańszej siły roboczej z Polski, pisze Reuters.

Według Reutersa, Tesla skorzysta na tym, że będzie mogła umieścić na swoich pojazdach metkę „wyprodukowano w Niemczech” – nie od dziś bowiem wiadomo, że na świecie kraj jest znany z wysokiej jakości wykonania. Tymczasem produkty Tesli miały w ostatnim czasie istotne problemy z niezawodnością.

Dodatkowo, firmie może także zależeć na podkreśleniu sportowego zacięcia swoich produktów – kolejnej cechy, z którą kojarzona jest na świecie niemiecka motoryzacja.

Co ciekawe, według przedstawiciela firmy rywalizującej z Teslą, z którym Reuters przeprowadził rozmowę, amerykański producent może również liczyć na przyciągnięcie pracowników z tańszej pod względem kosztów siły roboczej Polski, której granica oddalona jest o niespełna 100 km od planowanego umiejscowienia fabryki.

Elon Musk, szef i założyciel Tesli, ogłosił decyzję o lokalizacji fabryki samochodów firmy w okolicach lotniska Berlin-Brandenburg 12 listopada podczas ceremonii wręczenia „Złotej kierownicy” (Das Goldene Lenkrad), która odbyła się w stolicy Niemiec.

Pierwsza w Europie (a trzecia na świecie, po Kalifornii i Chinach) Gigafactory Tesli ma mieć powierzchnię ok. 120 hektarów i dawać zatrudnienie w sumie aż 10 tys. pracowników.

Ogłoszenie decyzji firmy wywołała zadowolenie, ale także zaskoczenie niemieckiego ministra gospodarki i energii Petera Altmaiera, który we wtorek rozmawiał z Elonem Muskiem, ale uzyskał jedynie informację, że decyzja w sprawie lokalizacji europejskiej fabryki Tesli nadejdzie wkrótce.

Ogłoszenie ostatecznego wyboru Berlina na miejsca budowy Gigafactory już podczas gali wręczenia „Złotej kierownicy” musiało być zatem dla niemieckiego ministra zaskoczeniem, donosi niemiecki dziennik gospodarczy Handelsblatt.

Tajne rozmowy na temat lokalizacji zakładu miały być prowadzone między stronami już od sześciu miesięcy.

To kamień milowy na drodze do poszerzania naszych kompetencji w dziedzinie budowy baterii i elektromobilności. To także dowód na to, że Niemcy są atrakcyjnym miejscem dla przemysłu motoryzacyjnego” – chwalił w środę decyzję Muska Peter Altmaier.

Minister powiedział, że Niemcy mają szansę przekształcić się w międzynarodowe centrum produkcji baterii. Dodał również, że dotychczas nie rozmawiał z Teslą o wsparciu finansowym ze strony niemieckiego rządu.

Czytaj też:

>> Znakomite wyniki finansowe Tesli. Ceny akcji mocno w górę

>> Datteln 4 – jak to się stało, że w Niemczech powstała elektrownia węglowa, której nikt nie chce