W zeszłym roku kawa mielona zdrożała o ponad 30 proc., a rozpuszczalna – o blisko 16 proc. w stosunku do poziomów z 2024 roku. Eksperci wskazują, że wysokie podwyżki cen kawy mielonej w 2025 roku miały źródło w ograniczonej dostępności surowca oraz w silnej presji kosztowej po stronie handlu.
W 2026 roku musi zaistnieć kilka czynników, aby była przestrzeń do spowolnienia wzrostów. Najważniejsze z nich to dostępność surowca i jakość zbiorów w głównych krajach produkujących kawę. Istotne będzie również to, na ile producenci i sprzedawcy detaliczni odbudują zapasy po ubiegłym roku, bo większy bufor magazynowy łagodzi wahania.
W 2025 roku ceny kawy mielonej wzrosły o 30,1 proc. w stosunku do stanu z 2024 roku. Kawa rozpuszczalna zdrożała w tym czasie o 15,7 proc. Dane pochodzą z cyklicznie wydawanego raportu pt. „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”. Dr Marek Szymański, ekspert z Uniwersytetu WSB Merito, wyjaśnia, że kawa rozpuszczalna jest bardziej przetworzona niż mielona. To powoduje, że udział surowca w kosztach wytworzenia tej pierwszej jest niższy. Wzrost ceny samych ziaren nie wywiera więc aż takiej presji cenowej.
– Dodatkowo kawy rozpuszczalne w dużej mierze oparte są na robuście. To tańszy gatunek kawy. Dane International Coffee Organization wskazują, że między marcem 2024 roku i analogicznym okresem 2025 roku zdrożał on o ok. 50 proc. W tym samym czasie ceny arabiki, z której powstają kawy mielone, poszły w górę o 100 proc. – informuje dr Szymański.
Ziarna kosztują coraz więcej
Ekspert uważa również, że za wzrost cen odpowiadają głównie problemy z kosztami surowca. Należy też uwzględnić szybko rosnące spożycie kawy w Azji. W roku 2024 mieszkańcy Azji i Oceanii wypili o 7,4 proc. więcej kawy niż rok wcześniej. W Europie zanotowaliśmy spadek o 1,2 proc. Marcin Luziński, ekonomista z Santander Bank Polska, do listy przyczyn wzrostu cen dodaje ocieplenie klimatu, które w ostatnich dwóch latach wpłynęło mocno ujemnie na zbiory w Brazylii, Wietnamie i Kolumbii. Te trzy kraje łącznie odpowiadają za ponad 2/3 światowej produkcji kawy. Do tego wzrost ceny nawozów w Ukrainie zwiększył globalne koszty wytwarzania produktu.
– Niezwykle niskie stany magazynowe kawy sprawiły, że rynek stał się bardzo wrażliwy na negatywne komunikaty na temat pogody. Podwyżki cen u producentów były tak mocne, że w 2025 r. niektóre sieci handlowe nawet przestały kupować kawę, w związku z czym zabrakło jej w wielu sklepach w Europie Zachodniej – przypomina Marcin Luziński.
Podwyżki w sklepach widać z opóźnieniem
Z kolei Julita Pryzmont z Hiper-Com Poland mówi, że ceny detaliczne są w dużej mierze echem kontraktów długoterminowych. W przypadku kawy mielonej typowe opóźnienie między zmianą notowań na rynku surowcowym a półką sklepową wynosi od trzech do sześciu miesięcy. Jeśli chodzi o kawę rozpuszczalną, z uwagi na dłuższy cykl produkcyjny i większy poziom zapasu, ten czas wynosi nawet do dziewięciu miesięcy.
– Najpierw idzie do góry cena surowca i rosną koszty operacyjne, a zdecydowanie później widać różnice na półce sklepowej. Obecne podwyżki w dużej części są więc odłożonym efektem wcześniejszych szoków cenowych – zauważa ekspertka.
Natomiast Łukasz Moszyński z Grupy Blix uważa, że z perspektywy handlu obecny poziom cen kawy należy traktować raczej jako etap przejściowy niż trwałą równowagę rynkową. Część wzrostów została już „zakotwiczona” w strukturze kosztów i marż, więc powrotu do cen sprzed 2024 roku nie będzie, ale dalsza dynamika zależy od stabilizacji podaży surowca i kosztu pieniądza. W najbliższym czasie handel będzie testował elastyczność popytu poprzez promocje i zmiany pack-price. To może ograniczyć tempo wzrostów, ale nie oznacza realnych obniżek cen bazowych.
– Ceny giełdowe kawy w 2025 roku były dość zmienne, lecz bez wyraźnego trendu wzrostowego. Nie ma jednak jeszcze podsumowania zbiorów i produktywności upraw, więc niełatwo jest przewidywać ogólnoświatowe trendy kosztowe. Dla naszych konsumentów dodatkowym kluczowym czynnikiem mogą okazać się kursy walut – dodaje dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito.
Ceny kawy jeszcze się nie uspokoiły
Czy w 2026 roku ceny kawy będą dalej rosły? Marcin Lenkiewicz z Grupy Blix odpowiada, że jeszcze za wcześnie na twarde estymacje dla całego roku. Jednak istotnym sygnałem jest to, że na początku roku ceny kawy na rynkach światowych są niższe rok do roku i wyraźnie poniżej szczytów z 2025 roku. Ogranicza to presję na natychmiastowe podwyżki w sklepach, szczególnie w I półroczu. Jednak ryzyko nadal jest większe w segmencie kawy mielonej, bardziej wrażliwej na kursy walut i koszty finansowania zapasów. Wahania cen spodziewa się dr Mariusz Dziwulski z PKO BP.
– Mimo prognoz wzrostu globalnej produkcji, światowy bilans kawy w 2026 r. prawdopodobnie pozostanie napięty. To ogranicza przestrzeń do istotnych korekt cen w dół na rynkach surowcowych. Według prognoz Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, światowe zapasy kawy na koniec sezonu 2025/26 mogą być niższe o 5 proc. rok do roku. Ceny na świecie z pewnością będą się wahać pod wpływem kształtowania się oczekiwań dotyczących produkcji w kluczowych obszarach upraw – prognozuje ekspert.
Do tego Marcin Luziński zakłada stabilizację cen w 2026 roku. Jego zdaniem, impuls z cen hurtowych już się zrealizował. Niemniej ekstremalne zjawiska pogodowe na półkuli północnej mogą zwiększyć presję kosztową w procesach logistycznych i przetwórczych. To właśnie warunki pogodowe u kluczowych producentów (Brazylia, Wietnam, Kolumbia, Etiopia, Indonezja) w głównym stopniu wpłyną na cenę surowców.
Polecamy również:
- Od antylop po puchar Libertadores. DHL o nietypowych operacjach logistycznych
- Polacy chcą mieć własny biznes, ale często nie startują. Gdzie leży problem?
- Depresja kosztuje gospodarkę bilion dolarów rocznie. Wciąż bagatelizujemy skalę problemu