GUS potwierdził, że wzrost PKB w IV kwartale 2025 r. wyniósł 4,0 proc. rok do roku, zgodnie ze wstępnym szacunkiem. W ujęciu kwartalnym, po odsezonowaniu, gospodarka urosła o 1,0 proc. To jeden z lepszych wyników w Europie, ale struktura wzrostu pokazuje wyraźne różnice między konsumpcją a inwestycjami – wynika z komentarzy ekonomistów Credit Agricole i Santandera.
Konsumpcja napędza gospodarkę
W IV kwartale konsumpcja prywatna wzrosła o 4,2 proc. w skali roku wobec 3,5 proc. w III kwartale. To ona jest głównym motorem wzrostu. Sprzyjał jej silny wzrost realnego funduszu płac, czyli łącznej sumy wynagrodzeń wypłaconych w całej gospodarce, po uwzględnieniu inflacji. W ostatnim kwartale ubiegłego roku wynosił 6,5 proc. rok do roku wobec 5,1 proc. w poprzednim kwartale.
Credit Agricole ocenia, że w kolejnych kwartałach dynamika konsumpcji może się nieco obniżyć ze względu na wolniejszy wzrost nominalnych wynagrodzeń i wciąż wysoką skłonność gospodarstw domowych do oszczędzania. Mimo to popyt konsumpcyjny powinien być relatywnie mocny. Na to wskazują m.in. solidne dane o sprzedaży detalicznej w styczniu.
Santander zwraca uwagę, że wzrost konsumpcji publicznej wyniósł 7,3 proc. w skali roku. Oznacza to, że konsumpcja publiczna rosła w podobnym tempie jak w III kwartale.
Zapasy nadal na minusie, inwestycje zawiodły
Mniejszym ciężarem dla PKB okazały się w IV kwartale zapasy. Ich wkład poprawił się z -1,0 pkt proc. w III kwartale do -0,6 pkt proc. To oznacza, że firmy nadal uszczuplały stany magazynowe, ale wolniej niż poprzednio. Było to zgodne z sygnałami z badań koniunktury PMI.
Jednocześnie rozczarowały inwestycje. Ich dynamika spowolniła do 4,7 proc. rok do roku z 7,1 proc. w III kwartale. To wynik słabszy, niż sugerowały dane o zwiększonym wykorzystaniu środków unijnych w ramach Wieloletnich Ram Finansowych i Krajowego Planu Odbudowy.
Credit Agricole wskazuje, że może to odzwierciedlać zarówno mniejszy optymizm inwestycyjny przedsiębiorstw, jak i niższą aktywność sektora publicznego. Zgodnie z wynikami Szybkiego Monitoringu NBP z IV kwartału 2025 r. około 75 proc. firm nie planuje istotnych inwestycji, tłumacząc to wystarczającą skalą działalności oraz niepewnym popytem.
„Nie można wykluczyć, że do rozczarowującego wyniku przyczyniła się również niższa aktywność inwestycyjna sektora publicznego, w szczególności w obszarach charakteryzujących się dużą nieregularnością realizacji wydatków, takich jak inwestycje związane z obronnością” – uważają ekonomiści z Credit Agricole.
Tymczasem Santander podkreśla, że w kolejnych kwartałach inwestycje mogą wyraźnie przyspieszyć. Wiąże się to z wejściem w decydującą fazę wydatkowania środków z KPO.
Handel zagraniczny z ujemnym wkładem
Wkład eksportu netto do wzrostu PKB był w IV kwartale lekko ujemny i wyniósł -0,2 pkt proc., wobec +0,2 pkt proc. w III kwartale. Silniejszy popyt krajowy przełożył się na szybszy wzrost importu (8,7 proc. rok do roku) niż eksportu (7,7 proc. w skali roku). Jednak ujemny wkład eksportu netto nie oznacza, że eksport spada, bo eksport rósł – tylko import rósł szybciej.
Ożywienie popytu wewnętrznego ma więc swoją cenę w postaci wyższej dynamiki zakupów z zagranicy.
Solidny przemysł, słabe finanse
Wartość dodana brutto wzrosła o 3,5 proc. w skali roku, co było najwyższym tempem od III kwartału 2022 r. W przemyśle odnotowano wzrost o 4,1 proc. w ujęciu rocznym, a w budownictwie o 4,8 proc. Handel i transport rosły w tempie około 5 proc.
Wyraźnym negatywnym zaskoczeniem był sektor finansowy i ubezpieczeniowy, gdzie wartość dodana spadła o 13,5 proc. w skali roku. To duże zaskoczenie, bo jeszcze w III kwartale spadek wynosił tylko 3,4 proc.
Santander ocenia, że ogólna struktura wzrostu jest zdrowa i sugeruje stabilne tempo rozwoju w dalszej części roku.
Prognozy na 2026
Oba banki spodziewają się, że I kwartał 2026 r. może przynieść chwilowe osłabienie dynamiki PKB, m.in. z powodu mroźnej zimy, która ograniczyła aktywność w styczniu i lutym. Wzrost może spaść poniżej 4 proc. w skali roku.
W kolejnych kwartałach oczekiwane jest jednak przyspieszenie, napędzane przez inwestycje współfinansowane ze środków unijnych oraz stopniową poprawę popytu zewnętrznego, w tym w strefie euro i Niemczech.
Credit Agricole podtrzymuje prognozę wzrostu PKB w 2026 r. na poziomie 3,6 proc., a Santander – 3,9 proc. Obie instytucje wskazują jednak na nowe ryzyko w postaci konfliktu na Bliskim Wschodzie, który może podbić inflację i osłabić wzrost. Na tym etapie trudno jeszcze ocenić skalę jego wpływu.
Dzisiejsze dane o PKB, zdaniem ekonomistów, są neutralne dla kursu złotego i rentowności obligacji. Polska pozostaje w gronie najszybciej rosnących gospodarek w UE, choć rosnąca niepewność geopolityczna sprawia, że prognozy na 2026 r. obarczone są większym niż zwykle ryzykiem.
Polecamy również:
- Roboty nie zabiorą pracy, ale zmienią kompetencje. Jakich pracowników szuka rynek?
- Konflikt na Bliskim Wschodzie uderzy w logistykę i paliwa, a złoto zyskuje na niepewności
- Rolnicy, kierowcy, konsumenci. Głośne sprawy UOKiK w 2025 roku