Branża transportu, spedycji i logistyki (TSL) zaczęła 2026 rok w trudnej sytuacji finansowej. Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz bazy BIK wynika, że zaległości firm z tego sektora przekraczają już 3,3 mld zł. W rejestrach widnieje ponad 38 tys. przedsiębiorstw z przeterminowanymi zobowiązaniami.
Największe problemy koncentrują się w transporcie drogowym towarów, który odpowiada za zdecydowaną większość zadłużenia branży. Na koniec stycznia 2026 r. zaległe zobowiązania firm z tego segmentu zwiększyły się o ponad 140 mln zł, czyli o ok. 6 proc. rok do roku.
Transport drogowy towarów jest najbardziej zadłużoną częścią sektora TSL. Zaległości firm działających w tym segmencie sięgają już około 2,48 mld zł, co stanowi blisko trzy czwarte całego zadłużenia branży.
Jednocześnie liczba nierzetelnych płatników w tej części rynku przekroczyła 28 tys. podmiotów. Dane wskazują, że wiele firm działa przy bardzo niskich marżach i ograniczonej płynności finansowej.
Rosnące koszty uderzają w przewoźników
Na kondycję branży wpływa kumulacja kilku niekorzystnych czynników. W ostatnich latach firmy transportowe mierzyły się z rosnącymi kosztami pracy, drożejącymi usługami oraz słabszym popytem w części gospodarek europejskich. Jednocześnie firmy miały ograniczone możliwości przenoszenia wyższych kosztów na klientów. To w efekcie obniżało rentowność działalności.
Dodatkowym problemem stał się gwałtowny wzrost cen paliw. Na początku marca 2026 r. wydarzenia geopolityczne przełożyły się na dynamiczne podwyżki cen surowców energetycznych. W krótkim czasie ceny na stacjach wzrosły nawet o około 30 proc. Dla firm transportowych oznacza to znaczący wzrost jednego z kluczowych kosztów działalności. Branża TSL jest szczególnia wrażliwa na ten czynnik.
– Długotrwały konflikt na Bliskim Wschodzie ograniczający istotnie podaż ropy i gazu, może doprowadzić do spowolnienia, a nawet kryzysu w światowej gospodarce. Wzrost cen paliw będzie silnie proinflacyjnym czynnikiem, bowiem większość przedsiębiorstw podejmie próbę przerzucenia wzrostu kosztów na odbiorców. Szczególnie wrażliwa na wzrost kosztów z uwagi na duży ich udział w strukturze kosztów ogółem jest branża TSL. W przypadku tego sektora prawdopodobnie nie uda się przenieść bezpośrednio kosztów na klientów. To negatywnie wpłynie na ograniczenie i tak już niewielkiego poziomu marż. W konsekwencji wpłynie to na i tak trudną sytuację finansową tego sektora – mówi dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk BIG InfoMonitor.
Branża działa na granicy rentowności
Rosnące ceny paliw, rat leasingowych oraz wynagrodzeń powodują, że wiele przedsiębiorstw transportowych funkcjonuje przy minimalnych marżach. W takich warunkach nawet krótkotrwałe wstrząsy rynkowe mogą szybko pogłębiać problemy płatnicze.
Eksperci podkreślają, że jeśli presja kosztowa utrzyma się przez dłuższy czas, zadłużenie sektora TSL może nadal rosnąć. Branża transportowa jest jednym z najbardziej wrażliwych segmentów gospodarki na wahania cen energii oraz sytuację w handlu międzynarodowym.
Przeczytaj także:
- Przewozy kolejowe w Polsce z mocnym startem roku. Rekord pasażerów, spadek ładunków
- Enea: przedłużający się konflikt w Zatoce Perskiej może doprowadzić do wzrostu cen energii
- Strefa Czystego Transportu w Katowicach pod ostrzałem ekspertów. „To kompromitacja”