W marcu 2026 r. ceny energii elektrycznej na rynku SPOT spadły o 7,5 proc. miesiąc do miesiąca, jednak kontrakty terminowe zdrożały o 12,5 proc. w reakcji na rosnące ceny gazu. Wpływ na rynek mają wydarzenia na Bliskim Wschodzie, w tym zakłócenia w dostawach LNG i napięcia wokół Cieśniny Ormuz – wynika z analizy Energy Solution. A ceny surowców przekładają się na rachunki za energię i koszty dla gospodarki.
Wiosna obniżyła ceny energii
Sezonowy spadek cen energii był zgodny z wcześniejszymi trendami. Średnia cena na Rynku Dnia Następnego wyniosła 92,79 EUR/MWh, co oznacza spadek o 7,5 proc. względem lutego.
Niższe ceny były efektem wyższych temperatur oraz rosnącej produkcji energii z fotowoltaiki. W Europie coraz większy udział OZE wpływa na kształtowanie cen w mechanizmie merit order.
Na polskim rynku spadki były jeszcze większe. Cena energii obniżyła się o 10,8 proc., czyli o 12,77 EUR/MWh i średnio wynosiła 105,58 EUR/MWh. Jednocześnie produkcja z fotowoltaiki wzrosła o 22 proc. rok do roku, a wietrzność spadła o 15 proc.
Co ważne, choć ceny SPOT w Polsce utrzymały się powyżej 100 EUR/MWh, to nie byliśmy już w czołówce najdroższych rynków. Na niechlubnym podium znalazły się Włochy, gdzie za MWh trzeba było zapłacić 143,36 euro, a dalej Szwajcaria (133,25 euro) i Irlandia (128,53 euro). Wyprzedziły nas też Węgry, Słowacja, Austria, Słowenia, Chorwacja, Czechy oraz Wielka Brytania. To głównie przez to, że te kraje mają większy udział elektrowni gazowych.
Rynek terminowy reaguje na drożejący gaz
Inaczej wygląda sytuacja na rynku terminowym. Kontrakt roczny na 2027 r. dla całej strefy wzrósł do średnio 86,57 EUR/MWh, czyli o 12,5 proc. miesiąc do miesiąca.
Głównym czynnikiem wzrostów były rosnące ceny gazu oraz, w mniejszym stopniu, uprawnień do emisji CO2. W Polsce skala podwyżek była ograniczona, ponieważ energetyka w mniejszym stopniu opiera się na gazie. Miks energetyczny nad Wisłą tylko w 10-15 proc. składa się energii produkowanej przez jednostki gazowe.
Rynek CO2 stabilny po decyzjach UE
W marcu rynek uprawnień do emisji CO2 pozostawał pod wpływem decyzji politycznych. Państwa UE zatwierdziły cel redukcji emisji o 90 proc. do 2040 r. względem 1990 r. To otwiera drogę do nadania mu mocy prawnej jeszcze w tym roku.
Jednocześnie brak zmian w systemie EU ETS oraz decyzje dotyczące rezerwy stabilności rynku doprowadziły do stabilizacji cen. Notowania EUA utrzymują się w przedziale 68-75 euro i poruszają się w trendzie bocznym.
– Nie spodziewamy się, aby w najbliższym czasie kurs miał na stałe opuścić wspomniany obszar konsolidacji, niemniej jednak warto podkreślić, że częściej porusza się w jej górnym zakresie – uważają eksperci Energy Solution.
Bliski Wschód podbija ceny gazu
Największy wpływ na rynek surowców miały wydarzenia geopolityczne. Konflikt między USA, Izraelem i Iranem wywołał obawy o dostawy gazu przez Cieśninę Ormuz.
W wyniku działań wojennych doszło do uszkodzenia katarskiego zakładu Ras Laffan, który jest największym na świecie zakładem eksportu skroplonego gazu ziemnego. Odpowiada za około jedną piątą światowych dostaw LNG. Uszkodzenia ograniczą możliwości eksportowe LNG o około 17 proc., czyli blisko 13 mln ton rocznie. Naprawy mogą potrwać od 3 do 5 lat.
Skutkiem tych wydarzeń był spadek dostaw LNG do Azji o 8,6 proc. rok do roku. To największa zniżka od końca 2022 r.
Węgiel zyskuje na znaczeniu
W odpowiedzi na ograniczenia podaży gazu rośnie znaczenie węgla. Kontrakt roczny ARA API2 wzrósł aż o 15,4 proc. miesiąc do miesiąca.
To dlatego, że kraje azjatyckie zwiększają wykorzystanie tego surowca, aby uzupełnić braki LNG. Nawet największy producent energii elektrycznej w Japonii rozważa częściowy powrót do węgla, jeśli zakłócenia na Bliskim Wschodzie będą się utrzymywać.
Również w Europie pojawiają się decyzje o utrzymaniu elektrowni węglowych jako rezerwy strategicznej. Przykładowo Włochy zatwierdziły decyzję o utrzymaniu pracy dwóch elektrowni węglowych aż do 2038 roku. W związku z tym europejskie zużycie węgla w elektroenergetyce prawdopodobnie znacząco wzrośnie w drugim kwartale w porównaniu z prognozami sprzed wybuchu wojny.
Pod koniec marca pojawiły się sygnały deeskalacji konfliktu, w tym propozycja porozumienia i czasowe zawieszenie broni. Sytuacja jest jednak dynamiczna, a geopolityka będzie w najbliższym czasie kluczowym czynnikiem wpływającym na ceny gazu i energii. To utrudnia prognozowanie i zwiększa zmienność na rynku.
Polecamy również:
- Linie lotnicze apelują do UE o działania kryzysowe. Chodzi głównie o paliwo
- Aż 2,6 tysiąca skarg dotyczących mobbingu. Dwucyfrowy wzrost w statystykach PIP
- Polacy ruszyli po kredyty, deweloperzy ograniczają oferty. Rynek mieszkań znów przyspiesza