Od kwietnia amerykańska administracja nakłada cła o wysokości co najmniej 10 proc. na wszystkie kraje, przy czym państwa Unii Europejskiej zostały objęte stawką 20 proc. Wpływ taryf na polską gospodarkę będzie znaczący, zwłaszcza dla sektora przemysłowego.
– Wolny handel to fundament europejskiej gospodarki. Dziś trudno zrozumieć, dlaczego ktoś próbuje podważać wartości, na których opiera się międzynarodowa współpraca – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie. Jej zdaniem nowa polityka USA to przejaw gospodarczej izolacji, która nie przynosi korzyści żadnej ze stron.
Decyzje Trumpa nie pozostaną bez echa także w Polsce.
– Eksportujemy do USA m.in. wyroby przemysłu elektromaszynowego, elementy automotive, turbiny gazowe, meble, produkty chemiczne i nawozy – wylicza Przemysław Hołowacz, dyrektor ds. rozwoju biznesu Grupy CSL. Dodaje, że już od rana firmy kontaktowały się z agencjami celnymi w sprawie nowych regulacji – i to nie tylko te współpracujące z USA, ale też z Niemcami czy Francją.
Ryzyko spirali gospodarczych reakcji
Choć obecne decyzje wydają się stanowcze, eksperci nie wykluczają, że mogą one zostać zmodyfikowane.
– Postanowienia Donalda Trumpa nie są wyryte w skale. Możliwe, że za kilka tygodni sytuacja się zmieni – uważa Piotr Tomaszewski z funduszu POLFUND.
Według analityków wpływ nowych ceł na polskie PKB może wynieść maksymalnie 0,5 proc. Większe znaczenie może mieć efekt domina i odpowiedź ze strony Unii Europejskiej.
– Najgroźniejsze może być nakręcanie spirali reakcji. Potrzebujemy odpowiedzialnego podejścia, a nie decyzji pod wpływem emocji – dodaje Tomaszewski.
Polityka wpływa na logistykę i eksport
Jak podkreślają eksperci, amerykańska polityka celna wpływa bezpośrednio na logistykę i cały sektor TSL.
– Transport patrzy na gospodarkę globalnie. Takie decyzje będą odczuwalne dla wszystkich – zaznacza Przemysław Hołowacz.
W ocenie Marcina Pawłowskiego, prezesa Polskiej Fundacji Przedsiębiorczości, skutki ceł mogą uderzyć rykoszetem w polskich eksporterów. Zwłaszcza jeśli USA zdecydują się na złagodzenie relacji z Rosją, np. poprzez zniesienie ograniczeń na nawozy czy produkty rolne.
Pawłowski przypomina także, że Polska jako dostawca komponentów i usług do gospodarki niemieckiej również odczuje konsekwencje amerykańskich ceł.
– Trump mówi o „złotym wieku”, ale jego prawdziwym weryfikatorem będzie sytuacja w portfelach amerykańskich konsumentów – dodaje.
Polecamy także:
- Nowe amerykańskie cła mogą spowolnić transformację energetyczną
- Jak amerykańskie cła wpłyną na chińską gospodarkę? Pekin przygotowuje się na turbulencje
- Zapowiadane przez USA cła uderzą w światową gospodarkę – prognozuje Goldman Sachs
- Galerie i centra handlowe z wyprzedażowym kłopotem, bo konsumenci coraz bardziej idą w online