Aż jedna trzecia Polaków obawia się kradzieży tożsamości w mediach społecznościowych. Niewiele mniej, bo 32 proc., za jedno z najpoważniejszych zagrożeń uważa próby wyłudzenia danych lub pieniędzy. Jednocześnie 21 proc. badanych zetknęło się w ostatnim roku osobiście lub w swoim otoczeniu z przejęciem konta w social mediach – wynika z raportu „Cyberbezpieczny Portfel 2026” przygotowanego przez Fundację Warszawski Instytut Bankowości.
Obawy Polaków nie ograniczają się do pieniędzy i danych osobowych. 28 proc. respondentów niepokoją ataki hakerskie na instytucje publiczne, a 27 proc. wskazuje dezinformację w internecie. Phishingu, czyli oszustwa polegającego na podszywaniu się pod zaufaną osobę lub instytucję w celu wyłudzenia danych albo pieniędzy, obawia się 32 proc. uczestników badania. Prób wyłudzenia poufnych informacji lub pieniędzy doświadczyło 18 proc. respondentów
Banki na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o ochronę pieniędzy
W ochronie finansów online Polacy najczęściej liczą na banki. 38 proc. badanych uznało je za podmioty, które w największym stopniu dbają o rozwój narzędzi i systemów chroniących użytkowników przed cyberzagrożeniami. Jednocześnie 23 proc. respondentów uważa, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo usług finansowych online spoczywa także na nich samych. To o 2 pkt proc. więcej niż rok wcześniej.
– Na trzecim miejscu wśród podmiotów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo usług finansowych online respondenci wskazali samych siebie. Taką odpowiedź wybrało 23% badanych, o 2 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Wynik ten pokazuje, że rośnie świadomość znaczenia własnych decyzji w ochronie przed cyberzagrożeniami. Polacy dostrzegają również rolę innych podmiotów, w tym państwa i firm technologicznych. Choć banki nadal są postrzegane jako główny filar cyberbezpieczeństwa, coraz wyraźniej widać, że skuteczna ochrona finansów w sieci wymaga wspólnej odpowiedzialności instytucji i klientów – mówi dr Michał Polak, wiceprezes zarządu Fundacji Warszawski Instytut Bankowości.
Bezpiecznie, ale trochę mniej niż rok temu
Większość badanych nie czuje się w internecie całkowicie bezbronna. 59 proc. deklaruje, że w cyfrowym świecie czuje się dość bezpiecznie. To jednak o 3 pkt proc. mniej niż rok wcześniej. Bardzo wysokie poczucie bezpieczeństwa ma zaledwie 8 proc. respondentów.
W codziennym korzystaniu z internetu Polacy najczęściej trzymają się podstawowych zasad ostrożności. 61 proc. nie udostępnia haseł do bankowości, danych kart płatniczych, numeru PESEL ani innych wrażliwych informacji. Kolejne 58 proc. deklaruje, że nie otwiera załączników i nie klika w linki otrzymane od nieznanych nadawców. 53 proc. sprawdza natomiast adresy nadawców wiadomości e-mail i SMS oraz uważnie czyta ich treść.
Rozpoznasz deepfake? Co piąty ma problem
Rozwój sztucznej inteligencji dokłada do katalogu zagrożeń fałszywe zdjęcia, nagrania i inne materiały generowane przez AI. Deepfake może posłużyć m.in. do oszustwa finansowego, dyskredytowania konkretnej osoby albo szerzenia fałszywych informacji. 54 proc. badanych deklaruje, że potrafi rozpoznać taki materiał. To o 3 pkt proc. więcej niż rok wcześniej.
Ale z drugiej strony 18 proc. respondentów przyznaje, że ma trudności z identyfikacją deepfake’ów, a 12 proc. twierdzi, że w ogóle nie potrafiłoby ich rozpoznać.
Dezinformację sprawdzamy, ale nie zawsze zgłaszamy
Polacy próbują też chronić się przed fałszywymi informacjami. 36 proc. badanych deklaruje dystans wobec treści publikowanych w mediach społecznościowych, a 35 proc. sprawdza informacje w kilku niezależnych źródłach.
28 proc. czyta całe artykuły zamiast poprzestawać na nagłówkach. Co czwarty respondent nie podejmuje pochopnych decyzji na podstawie przeczytanych treści, a 24 proc. nie udostępnia niesprawdzonych informacji. Znacznie słabiej wygląda aktywne reagowanie na podejrzane materiały. Zaledwie 18 proc. badanych je zgłasza lub blokuje.
Wiedza o cyberbezpieczeństwie wciąż powierzchowna
Prawie połowa badanych, 48 proc., ocenia swoją wiedzę o bezpieczeństwie w sieci jako jedynie orientacyjną. 31 proc. uważa ją za dość wysoką. Wyniki badania pokazują też, jak Polacy patrzą na edukację cyfrową dzieci i młodzieży. 29 proc. respondentów popiera obowiązkowe zajęcia z tego zakresu w szkołach. Nieco mniej, 27 proc., opowiada się za zakazem korzystania z telefonów na terenie placówek edukacyjnych – to o 3 pkt proc. więcej niż rok wcześniej.
Znajomość podstawowych zasad ochrony nie eliminuje obaw przed cyberzagrożeniami. Dlatego obok zabezpieczeń technicznych istotne pozostają edukacja oraz umiejętność rozpoznawania prób oszustwa
Raport „Cyberbezpieczny Portfel 2026” powstał na podstawie badania „Postawy Polaków wobec cyberbezpieczeństwa 2026”. SW Research przeprowadził je we wrześniu na reprezentatywnej próbie 1001 osób w wieku od 18 lat do 60+. Badanie zleciła Fundacja Warszawski Instytut Bankowości.
Polecamy także:
- 4 na 10 lekarzy ma co najmniej 55 lat. Luka kadrowa niby maleje, ale nadal jest ogromnym problemem
- AI zmienia nawet zawody „manualne”. Polska ma tu konkretny problem
- Fałsz miesza się z prawdziwymi obawami. Tak dezinformacja wchodzi do debaty o energii