Koronawirus wpływa na wszystko, dlaczego więc nie na atmosferę i transformację energetyczną? Część zmian jest krótkotrwałych, a część nie, niektóre są na lepsze, inne na gorsze – oto podsumowanie tematu według publikacji Axios.

1. Czasowe obniżenie emisji gazów cieplarnianych – zdjęcia NASA pokazujące spadek emisji w Chinach obiegły cały świat. Co prawda wraz z rozpędzającą się chińską gospodarką tamtejsze emisje wracają do normy, ale obniżają się w Europie i USA.

Niestety, obniżenie emisji jest nietrwałe i jest możliwe, że po wygraniu walki z pandemią dla klimatu skończy się to efektem jo-jo, o czym pisaliśmy tu.

Spadek produkcji przemysłowej i emisji z transportu to także zmniejszenie smogu. Zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza – nawet krótkotrwałe – ma korzystny wpływ na zdrowie, a życie w rejonach o czystym powietrzu zmniejsza ryzyko zachorowania i ciężkiego przechodzenia koronawirusa.

2. Zapaść przemysłu naftowego – ceny ropy i gazu lecą w dół. Przez wirusa zamykają się wielkie rynki, rosną zapasy ropy, a do wszystkiego swoje trzy grosze dokłada wojna cenowa między Rosją i Arabią Saudyjską.

Dla mniejszych biznesów z tego sektora może oznaczać to bankructwo, dla większych szansę na zwrot ku odnawialnym źródłom energii.

3. Problem polega na tym, że rynek odnawialnych źródeł energii też ma przez koronawirusa problemy, zarówno na świecie, jak i w Polsce.

Zamknięte granice, fabryki i opóźnienia dostaw to główne problemy dla inwestycji w fotowoltaikę oraz farmy wiatrowe na lądzie i na morzu, choć energia z wiatru mierzy się też z problemami legislacyjnymi. Wywołały je opóźnienia w ustawodawstwie dotyczącym inwestycji w energię odnawialną spowodowane pandemią.

4. Zmiana nawyków wywołana przez izolację to zmiana sposobu wykorzystywania energii. Praca zdalna, przymusowe zamknięcie fabryk, odwołanie zajęć w szkołach i na uniwersytetach skutkują oszczędnościami w ogrzewaniu budynków.

Axios podaje, że w domach w USA zużycie energii wzrośnie od 6 do 8 proc., ale w budynkach edukacyjnych i handlowych spadnie odpowiednio o 30 i 25 proc.

5. Niepewna przyszłość – nie wiadomo, jak na zieloną transformację wpłynie nadchodzący kryzys ekonomiczny. Pojawia się jednak coraz więcej głosów, by w państwowe zastrzyki finansowe dla gospodarki po pandemii wędrowały tylko do tych firm, które zamierzają dołączyć do transformacji ekologicznej.

Źródłem obaw jest też przyszłość polityki klimatycznej w czasach, gdy cała uwaga rządów oraz wszystkie środki finansowe zaangażowane są do walki z koronawirusem. Już teraz doprowadziło to do opóźnienia lub odwołania wielu spotkań i działań na rzecz ochrony środowiska i klimatu.

Czytaj:

>>>Divest, defund, desponsor – 3 narzędzia finansowe, które sprzyjają dekarbonizacji gospodarki

>>>Straciliśmy poczucie tego, jak działa świat. A procesy przyrodnicze warunkują decyzje w biznesie, ekonomii, polityce – wywiad z prof. Szymonem Malinowskim