Polacy coraz częściej deklarują, że chcą ograniczać marnowanie jedzenia w święta wielkanocne, jednak w praktyce wciąż przygotowują zbyt duże porcje – wynika z badania Opinia24 dla Too Good To Go. 49 proc. respondentów deklaruje, że zadba o niemarnowanie żywności, ale jednocześnie 37 proc. przyznaje, że przygotuje więcej jedzenia, niż potrzeba. Skala marnowania żywności w Polsce jest wysoka, a za największą część odpowiadają gospodarstwa domowe.
Mniej nadmiaru niż wcześniej, ale problem nie znika
Badanie pokazuje, że podejście Polaków do świątecznego gotowania stopniowo się zmienia. Odsetek osób przygotowujących zbyt dużo jedzenia spadł w porównaniu z 2022 rokiem, kiedy takie deklaracje składała ponad połowa respondentów.
Jednocześnie ponad jedna trzecia badanych nadal przyznaje, że przygotowuje nadmiar potraw na wielkanocny stół. To pokazuje, że mimo rosnącej świadomości, przyzwyczajenia związane z tradycją wciąż mają duży wpływ na decyzje konsumentów.
Ceny żywności główną motywacją
Najważniejszym powodem ograniczania marnowania jedzenia są rosnące ceny. Połowa respondentów deklaruje, że to właśnie względy finansowe skłaniają ich do większej ostrożności przy planowaniu świątecznych zakupów.
Znaczenie ma również rosnąca świadomość problemu. Coraz więcej osób wskazuje, że wiedza o marnowaniu żywności wpływa na ich codzienne wybory. Mniejsze znaczenie mają natomiast kwestie środowiskowe.
Największa grupa Polaków planuje przeznaczyć na wielkanocne jedzenie od 300 do 500 zł. Część respondentów deklaruje niższe wydatki (33 proc. chce wydać mniej niż 300 zł), jednak rośnie też odsetek osób planujących droższe święta. 19 proc. respondentów wskazuje, że na organizację świąt przeznaczy 600-1000 zł. Ta struktura wydatków jest zbliżona do tej sprzed czterech lat, kiedy inflacja była najbardziej odczuwalna.
Sałatka jarzynowa – symbol świąt i marnowania
Wielkanocny stół wciąż opiera się na tradycyjnych potrawach. Najczęściej pojawiają się jajka, sałatka jarzynowa, biała kiełbasa i żurek.
Jednocześnie to właśnie sałatka jarzynowa najczęściej trafia do kosza po świętach. Wśród osób, którym zdarza się wyrzucać jedzenie, większość wskazuje właśnie na tę potrawę.
– Choć tradycja nadal często wygrywa z realnymi potrzebami, pozytywne zmiany w planowaniu świątecznych posiłków są już widoczne. To efekt nie tylko rosnących cen, ale także wieloletnich działań edukacyjnych, co cieszy. Jest to sygnał, że świadomość konsumentów rośnie, a kluczowe staje się jej przekładanie na codzienne decyzje – nie tylko w okresie świąt – mówi Anna Podkowińska-Tretyn, dyrektor krajowa Too Good To Go w Polsce i Czechach.
Nadmiar zamiast potrzeb
Popularność sałatki jarzynowej nie przekłada się na jej faktyczne spożycie. Choć większość Polaków ją lubi i przygotowuje na święta, wiele osób przyznaje, że je ją w niewielkich ilościach.
To właśnie nadmiar przygotowywanych porcji sprawia, że część jedzenia trafia później do kosza. Problem dotyczy również innych produktów, takich jak pieczywo, wędliny czy owoce i warzywa, które można zamrozić lub użyć w innych daniach.
Skala marnowania żywności w Polsce jest wysoka. Każdego roku nad Wisłą do kosza trafia 4,6 mln ton jedzenia. Największa część takich odpadów, bo aż 55 proc., powstaje w gospodarstwach domowych.
Polecamy także:
- Firmy inwestują w wellbeing, pracownicy kręcą głową. „To bardziej PR niż pomoc”
- Kto przejmie kontrolę nad miliardami z WPR? Gminy biją na alarm
- Zielone kompetencje. Rynek pracy zmienia się szybciej niż dostępne umiejętności
- Gminy rozliczają system kaucyjny. Pierwsze dane o recyklingu już w raportach