Chiny powoli wracają do normalnego życia po opanowaniu pandemii koronawirusa. The Economist Intelligence Unit opublikował raport na temat konsumpcji w pierwszym kwartale 2020 r., który może być forpocztą dla danych z Europy za drugi kwartał.
W raporcie „On the comeback trail? Chinese consumers emerge from Covid-19” analityczne ramię prestiżowego tygodnika The Economist wskazuje, że w pierwszym kwartale 2020 r. wydatki na konsumpcję w miastach spadły o 9,5 proc. rok do roku w porównaniu z 7,5-proc. wzrostem notowanym w 2019 r.
Jednak kiedy przyjrzeć się szczegółowym danym, widać, że nie wszystkiego Chińczycy kupowali mniej niż w 2019 r.

Wykres z raportu The Economist Intelligence Unit „On the comeback trail? Chinese consumers emerge from Covid-19”
Jak widać na wykresie, wydatki w pierwszym kwartale wzrosły w dwóch kategoriach: zakwaterowanie oraz żywność, tytoń i alkohol. Gromadzone zapasy podstawowych produktów żywnościowych znacznie zwiększyły popyt w okresie od lutego do marca. Do wzrostu przyczyniła się również inflacja, zwłaszcza w segmencie spożywczym, gdzie odnotowano wzrost o 20,3 proc. rok do roku w pierwszym kwartale.
Spadki w innych segmentach były spowodowane ograniczeniami w przemieszczaniu się oraz mniejszą dynamiką zwiększania dochodów. Dochód rozporządzalny na głowę mieszkańca chińskiego miasta wzrósł w okresie od stycznia do marca o 0,8 proc., w porównaniu ze wzrostem o 7,9 proc. w całym 2019 r.
Czytaj też: Pandemia zmieni zasady rządzące globalnymi łańcuchami dostaw. Stracą na tym Chiny – zyskać może Polska
Chińczycy gromadzą gotówkę
Skoro konsumpcja spadła, a dochody i tak nieznacznie wzrosły, to w grę wchodzi odkładanie pieniędzy.
Oszczędności gospodarstw domowych wzrosły wraz ze spadkiem konsumpcji. Kwarantanna jednak miała wpływ na dostęp do bankowości i duża część pieniędzy jest oszczędzana w gotówce.
Depozyty gospodarstw domowych wzrosły w okresie styczeń-marzec o 6,6 proc. rok do roku. To jednak o wiele mniejsza dynamika niż w całym 2019 r., kiedy było to 34,8 proc. W tym samym czasie zmniejszyła się liczba kredytów dla gospodarstw domowych.
Tu wchodzi jednak badanie przeprowadzone przez Southwestern University of Finance and Economics oraz firmę z branży technologii finansowych Ant Financial, które wykazało, że 50,2 proc. gospodarstw domowych zwiększyło swoje oszczędności w pierwszym kwartale.
Zadłużenie gospodarstw domowych gwałtownie wzrosło w ostatnich latach, z 27 proc. PKB w 2010 roku do 56 proc. PKB w 2019 roku. Spłata zadłużenia stanie się problemem, skoro obserwujemy spadek w dynamice wzrostu dochodów.
Rośnie rynek dostaw spożywczych
Z ciekawych danych w raporcie EIU dowiadujemy się, że dostawy świeżej żywności w pierwszym kwartale, kiedy to konsumenci przenieśli swoje wydatki online, gwałtownie wzrosły na takich platformach, jak Hema Fresh i DingDong Maicai.
W Szanghaju przychody firm z internetowych dostaw produktów świeżych wzrosły o 167 proc. rok do roku do 8,8 mld Rmb w pierwszym kwartale, podczas gdy liczba aktywnych użytkowników wzrosła o 127,5 proc. – podaje Szanghajska Miejska Komisja Handlu. EIU spodziewa się, że nawet po epidemii rynek dostaw świeżej żywności w internecie będzie się nadal rozwijał, co spowoduje wzrost inwestycji w logistykę chłodniczą.
Zdaniem ekspertów mało prawdopodobnym jest, aby konsumpcja była motorem wzrostu w 2020 r., czego chce Pekin.
Mieszkańcy będą się borykać z najgorszym od dziesięcioleci rynkiem pracy, a więc chińscy konsumenci, cieszący się opinią niechętnych ryzyku, najprawdopodobniej nie zaczną szaleńczych zakupów.
Biorąc pod uwagę zmiany na rynku detalicznym po wybuchu epidemii zespołu ostrej niewydolności oddechowej SARS w 2003 r. EIU prognozuje, że sprzedaż detaliczna zmniejszy się o 8 proc. w całym roku 2020, po 19-proc. spadku w pierwszym kwartale.
Prawdopodobnie w drugim kwartale sprzedaż detaliczna się poprawi, ale w ujęciu rok do roku nadal będzie się kurczyć, ponieważ EIU spodziewa się, że bezrobocie osiągnie najwyższy poziom w okresie kwiecień-czerwiec.