Do najniższego poziomu od pół roku spadła cena ropy naftowej. West Texas Intermediate – czyli gatunek ropy, który stanowi punkt odniesienia dla ogólnych cen ropy na rynku amerykańskim – osiągnął 51,01 dol. za baryłkę. To najmniej od stycznia, pisze Financial Times.

Z kolei Brent, czyli punkt odniesienia ceny ropy dla reszty świata, osiągnął 59,79 dol. – również najmniej od stycznia.

W zeszłym miesiącu ceny ropy gwałtownie spadły ze względu na obawę, że światowy konflikt handlowy zmniejszy popyt na surowiec.

W Stanach Zjednoczonych pojawiły się znaczące zapasy. Nadwyżka ropy wynosi rekordowe 483,3 mln baryłek i wzrosła o 6,8 mln, podczas gdy analitycy spodziewali się wzrostu o 849 tys. baryłek. Zapasy benzyny zwiększył się o 3,2 mln baryłek, chociaż prognozy wskazywały 630 tys.

Co na to Opec? Kartel 14 krajów produkujących ropę naftową zdecydował, że spotyka się w tym miesiącu w formule Opec+, czyli w składzie powiększonym o kraje takie, jak np. Rosja.

Nie wiadomo, czy będzie cięcie produkcji, jednak Igor Sieczin, szef rosyjskiego koncernu naftowego Rosnieft, pytał ostatnio retorycznie, czy sens ma dla Rosji cięcie produkcji, jeśli Stany Zjednoczone niedługo wypełnią swoją ropą to miejsce, które zwolni zmniejszona rosyjska podaż.

Dodatkowo gdyby spojrzeć tylko na Bliski Wschód, to ceny ropy powinny wzrosnąć – zaostrzenia sankcji wobec produktów naftowych z Iranu oraz rosnące napięcie w regionie (chociaż napięcia to tam nigdy nie brakuje) w klasycznej analizie przyniosłoby podwyżki.

Jak widać niestabilna sytuacja na świecie ma większy wpływ na rynek naftowy niż konflikty regionalne. W tej sytuacji nie wiadomo jednak, jak dalej będą się zachowywać ceny ropy, co tworzy pole dla kreatywnych rozwiązań.

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

CZYTAJ TAKŻE:

>>> OECD: Polska jest nieatrakcyjna dla utalentowanych imigrantów. I dużo na tym traci

>>> UE grozi Włochom miliardowymi karami za rekordowy dług, Włosi kontratakują

>>> Fiat Chrysler zrywa zaręczyny. Już nie chce fuzji z Renault