Polska wygrała wczoraj sprawę w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wydał orzeczenie ograniczające kontrolę Rosji nad kluczowym połączeniem gazowym, pisze Bloomberg.

Polska skutecznie zaskarżyła decyzję Komisji Europejskiej z 2016 roku, która umożliwiła Gazpromowi, rosyjskiej firmie gazowej, wykorzystanie większości zdolności przesyłowych gazociągu Opal w Niemczech.

Opal transportuje surowiec z gazociągu Nord Stream, który jest kluczowym elementem w planie Rosji, aby uniknąć transportu gazu przez Ukrainę.

Rosja dostarcza ponad jedną trzecią gazu ziemnego wykorzystywanego w Europie, z czego duża część przepływa przez ukraińskie gazociągi z epoki sowieckiej, które – jak twierdzi – mają nie być już potrzebne, częściowo dzięki Nord Stream.

Moskwa i Bruksela prowadzą negocjacje w celu zastąpienia obecnej umowy tranzytowej, która wygasa z końcem tego roku. Przy mniejszych mocach przesyłowych dostępnych dla Gazpromu w Opalu, firma będzie bardziej zależna od alternatywnych tras.

Ta informacja pojawiła się dziś rano w skrzynkach odbiorczych subskrybentów naszego codziennego newslettera 300SEKUND. Jeśli chcesz się na niego zapisać, kliknij tutaj.

>> Wiceminister Andrzej Bittel dla 300Gospodarki: Kolej zawsze będzie deficytowa. Ale chcemy ją promować jako ekologiczną alternatywę

>> Poznaliśmy pełen skład nowej Komisji Europejskiej. Wojciechowski komisarzem ds. rolnictwa