43 proc. pracujących Polaków byłoby skłonnych zgodzić się na niższą pensję w zamian za dodatkowe dni wolne. Jednocześnie niemal połowa badanych uważa, że obecna liczba dni wolnych od pracy jest niewystarczająca. Część pracowników sięga nawet po ryzykowne sposoby na przedłużenie wypoczynku – od tzw. quiet vacation po wykorzystywanie zwolnienia lekarskiego niezgodnie z przeznaczeniem. Tak wynika z badania InterviewMe przeprowadzonego wśród 750 zatrudnionych.
Kalendarz w 2026 r. nie zawsze sprzyja planowaniu dłuższego odpoczynku. Gdy święto przypada w niedzielę, pracodawca nie musi oddawać za nie dodatkowego dnia wolnego. W tym roku dotyczy to 3 maja oraz 1 listopada.
Od 2025 r. dniem ustawowo wolnym od pracy jest również Wigilia. Mimo tego 49 proc. respondentów nadal uważa, że wolnego jest za mało. W tej grupie 33 proc. mówi o zdecydowanie niewystarczającej liczbie dni, a 16 proc. ocenia ją jako raczej zbyt małą. Pozostałe 51 proc. jest zadowolone z obecnego wymiaru.
Mniej pensji za więcej wolnego
Najmocniej o wartości odpoczynku mówi odpowiedź dotycząca wynagrodzenia. 43 proc. badanych zgodziłoby się zarabiać mniej, jeśli w zamian dostałoby więcej wolnego.
Większość tej grupy nie zaakceptowałaby jednak dużego cięcia pensji. 32 proc. wszystkich respondentów byłoby skłonnych zrezygnować z maksymalnie 5 proc. wynagrodzenia. Kolejne 11 proc. oddałoby więcej niż 5 proc. pensji.
– Wyniki naszego badania pokazują, że dla wielu zatrudnionych dodatkowy czas wolny naprawdę ma sporą wartość. Nie oznacza to jednak, że wszyscy chcą pracować mniej na tych samych zasadach. Kluczowa jest możliwość wyboru i dopasowanie organizacji pracy do sytuacji życiowej pracowników. To ważna wskazówka dla firm: dziś konkurencyjność na rynku pracy buduje się nie tylko wynagrodzeniem, lecz także tym, czy praca pozwala zachować równowagę między życiem zawodowym a prywatnym – mówi Żaneta Spadło, ekspertka kariery InterviewMe.
Większość ankietowanych nie chce jednak wymieniać pieniędzy na odpoczynek. 57 proc. nie zrezygnowałoby z części zarobków w zamian za dodatkowy czas wolny. 40 proc. woli zachować obecną pensję i obecny wymiar wolnego, a 17 proc. byłoby gotowych pracować więcej, jeśli wiązałoby się to z podwyżką.
Długi weekend? Nie każdy wybiera urlop
Badanie sprawdziło też, jak pracownicy planują okres wokół 11 listopada, który w 2026 r. przypada w środę. Dla części osób to okazja do stworzenia długiego weekendu, ale nie wszyscy zamierzają brać urlop. 41 proc. badanych planuje pracować jak w tym okołoświątecznym czasie jak w zwykły dzień roboczy. Kolejne 13 proc. przyznaje, że pójdzie do pracy, ale spodziewa się bardzo niskiej efektywności.
Na oficjalny urlop wypoczynkowy zdecyduje się 37 proc. respondentów. Pozostałe 9 proc. deklaruje, że skorzysta z rozwiązań, które autorzy badania określają jako „nie do końca legalne”. Chodzi m.in. o pracę zdalną z miejsca wyjazdu, określaną jako quiet vacation, albo korzystanie z „lewego” zwolnienia lekarskiego.
Takie rozwiązania mogą skończyć się konsekwencjami służbowymi. Nadużycie zaufania pracodawcy albo wykorzystanie L4 niezgodnie z przeznaczeniem może skutkować naganą, a w skrajnych przypadkach nawet zwolnieniem dyscyplinarnym.
Wolne głównie dla rodziny i głowy
Rozkład odpowiedzi pokazuje, że dodatkowy urlop dla wielu osób nie jest czasem na kolejny wyjazd. Gdyby pracownicy dostali dodatkowe dni wolne, najczęściej przeznaczyliby je na bliskich. Aż jedna trzecia respondentów wybrałoby czas z dziećmi i rodziną. Podróże, pasje oraz zainteresowania wskazało 24 proc. badanych. Niewiele mniej, 23 proc., wykorzystałoby dodatkowe wolne na regenerację psychiczną. Dla 13 proc. byłby to czas na odpoczynek fizyczny i odespanie, a 7 proc. osób przeznaczyłoby go na sprawy domowe lub urzędowe.
Wolne staje się częścią oferty pracy
W wynikach badania widać też szerszą zmianę w podejściu do warunków zatrudnienia. Wynagrodzenie nadal ma duże znaczenie, ale część pracowników jest gotowa oddać kawałek pensji w zamian za większą swobodę w dysponowaniu własnym czasem.
Dla pracodawców może to być sygnał, że pozapłacowe elementy oferty pracy nie sprowadzają się już do pakietów benefitów. Dodatkowe dni wolne, elastyczna organizacja czasu czy możliwość łatwiejszego łączenia pracy z życiem prywatnym mogą mieć dla części zatrudnionych wymierną wartość. Różnica przebiega między osobami, które inaczej wyceniają swój czas. Jeśli część pracowników szuka sposobów na wydłużenie wolnego poza formalnymi zasadami, dla firm może to być sygnał, że sama liczba ustawowych dni wolnych nie kończy dyskusji o organizacji pracy.
Polecamy również:
- Co trzeci Polak boi się kradzieży tożsamości, a niemal połowa zna cyberbezpieczeństwo tylko powierzchownie
- Europa wciąż ma tysiące kilometrów torów bez trakcji. PESA chce ominąć ten problem
- Odrabianie lekcji przy kuchennym stole to rzeczywistość dla co trzeciego lokatora mieszkań