Większość Polaków wciąż uważa, że zakup nieruchomości jest poza zasięgiem wielu osób. Jednocześnie w ostatnich miesiącach widać niewielką poprawę nastrojów. Z badania „To my. Polacy o nieruchomościach – I kwartał 2026” wynika, że 62 proc. respondentów jest zdania, że mało kogo z ich otoczenia stać obecnie na zakup mieszkania lub domu.
To wciąż wysoki wynik, jednak niższy niż pod koniec ubiegłego roku. W IV kwartale 2025 r. podobną opinię wyrażało aż 71 proc. badanych. W ujęciu rocznym także widać poprawę – w pierwszym kwartale 2025 r. było to 69 proc.
– To wciąż bardzo mocny sygnał społeczny: większość z nas ma poczucie, że zakup mieszkania czy domu jest poza zasięgiem osób z naszego otoczenia. Pocieszeniem jest jednak to, że na przestrzeni ostatniego roku napięcie trochę spadło. W opinii Polaków dostępność mieszkaniowa jest nieco większa, chociaż oczywiście nie możemy mówić o przełomie, bardziej o delikatnym oddechu – mówi Anna Zachara-Widła, badaczka zachowań konsumenckich w portalu ogłoszeniowym Nieruchomosci-online.pl.
Kredyt mieszkaniowy trochę łatwiej dostępny
Eksperci zwracają uwagę, że szczególnie pesymistyczne oceny często pojawiają się pod koniec roku. To moment, w którym gospodarstwa domowe podsumowują budżet i planują wydatki na kolejny rok.
– Wtedy szczególnie mocno widać, jak dużym obciążeniem jest zakup nieruchomości. Siadamy z kartką, patrzymy na rachunki, koszty życia i zderzamy to z myślą o racie albo wkładzie własnym. Nic dziwnego, że w takim momencie wielu osobom wydaje się, że na dom czy mieszkanie stać dziś tylko nielicznych – komentuje ekspertka.
Badanie pokazuje również zmianę w ocenach dotyczących kredytów hipotecznych. Polacy rzadziej niż rok temu uważają, że uzyskanie kredytu mieszkaniowego jest bardzo trudne. W pierwszym kwartale 2026 r. taką opinię wyraziło 42 proc. badanych. Rok wcześniej było to 50 proc. respondentów.
Tę zmianę można powiązać z sytuacją na rynku kredytowym. Według danych z raportów AMRON-SARFiN w 2025 r. banki udzieliły w Polsce 232 tys. kredytów mieszkaniowych. Rok wcześniej podpisano 202 tys. takich umów.
Część wzrostu była efektem refinansowania wcześniejszych zobowiązań. Jednak nawet po jego uwzględnieniu liczba nowych kredytów była wyższa niż rok wcześniej.
Ostrożność w decyzjach zakupowych
Mimo pewnej poprawy dostępności finansowania Polacy nie rzucili się masowo na rynek nieruchomości. Nastroje potencjalnych kupujących są nadal raczej powściągliwe.
W pierwszym kwartale 2026 r. jedynie 26 proc. badanych uznało, że to dobry moment na zakup mieszkania lub domu. Rok wcześniej taką opinię wyrażało 23 proc. respondentów. Jednocześnie aż 36 proc. ankietowanych uważa, że to zły czas na taką inwestycję. Zdaniem ekspertów decyzje o zakupie nieruchomości zależą nie tylko od cen czy zdolności kredytowej.
– Warto pamiętać, że odpowiedź na pytanie „Czy to dobry czas na zakup mieszkania?” nie wynika wyłącznie z cen czy zdolności kredytowej. To także wypadkowa tego, co aktualnie dzieje się dookoła: sytuacji gospodarczej, geopolityki, nastrojów społecznych, poczucia bezpieczeństwa finansowego związanego z zarobkami i kosztami życia. Takich hamulców, które powstrzymują nas przed decyzją zakupową, może być wiele. Na początku roku dzieje się bardzo dużo, dlatego część osób bardzo ostrożnie podchodzi do planów zakupowych – mówi Anna Zachara-Widła.
Badanie „To my. Polacy o nieruchomościach – I kwartał 2026” przeprowadziła w lutym na reprezentatywnej próbie 1019 dorosłych Polaków agencja Inquiry na zlecenie portalu Nieruchomosci-online.pl.
Polecamy również:
- Od „gwarantowanego zysku” do realnego ryzyka. Co dalej z rynkiem w Dubaju?
- Blisko 350 tys. zadłużonych seniorów. Wyższa kwota wolna od potrąceń daje ulgę
- Co trzeci dom w Polsce traci ciepło, a właściciele często nie widzą problemu