Część polskich firm wytwarzających m.in. płyny do e-papierosów przeznacza swoje linie produkcyjne do rozlewania, butelkowania i etykietowania płynów dezynfekcyjnych.

Jak powiedział Piotr Zieliński, prezes stowarzyszenia Vaping Association Polska, linie produkcyjne w wielu firmach, na skutek przerwy w imporcie i znacznego spadku sprzedaży e-papierosów, stoją niewykorzystane.

„Jesteśmy w stanie napełnić dziennie od 20 do 30 tys. pojemników o pojemności od 100 ml, dając kompleksową usługę, czyli gotowy produkt, łącznie z etykietą. Szukamy i zachęcamy producentów płynów dezynfekcyjnych do współpracy z nami i skorzystania z naszego wsparcia” – mówi Piotr Zieliński.

Według informacji podanej przez stowarzyszenia Vaping Association Polska jest to działanie pro bono, a firmy nie uzyskują korzyści finansowych ze zmiany trybu produkcji.

Jak podkreśla zrzeszająca firmy z branży organizacja, producenci e-papierosów dysponują maszynami, które mogą zostać wykorzystane do porcjowania, nalewania, butelkowania i etykietowania płynów do dezynfekcji. Umożliwiają one napełnianie butelek o pojemności od 100 ml do 1 litra.

Propozycja branży ma więc ułatwić odbiorcom nabycie płynów w butelkach o bardziej praktycznej od dotychczas najczęściej oferowanej pojemności (5 litrów) oraz zwiększyć możliwości dystrybucji płynów do dezynfekcji.

>>> Czytaj także: WHO: W tym tygodniu możliwy szczyt zakażeń koronawirusem we Włoszech