Odkąd Commerzbank, drugi co do wielkości bank w Niemczech, ogłosił, że chce sprzedać swój pakiet kontrolny w mBanku, media spekulują na temat tego, kto mógłby go przejąć. Poniżej krótkie podsumowanie tego, jakie instytucje wyraziły oficjalnie lub nieoficjalnie zainteresowanie kupnem polskiego banku.

1. OTP (Węgry) 

Węgierski bank może być zainteresowany zakupem mBanku, ponieważ nie jest jeszcze obecny na polskim rynku. Dzięki kupnie tej instytucji od Commerzbanku inwestorzy mogliby za jednym zamachem uzyskać blisko 8-proc. udział w polskim rynku, dobrą markę, rozwiązania technologiczne i dobrych klientów.

OTP ma 212 mld zł aktywów i główna ich część (43 proc.) przypada na macierzysty węgierski rynek, w którym bank ma aż 28-proc. udział.

Należący do OTP bank w Bułgarii jest liderem tamtejszego rynku i odpowiada za 22 proc. aktywów grupy, natomiast w Chorwacji jest czwartym graczem.

Znacznie mniejszy udział w aktywach grupy mają rynki: rumuński (5 proc.), rosyjski (5 proc.), serbski (4 proc.), słowacki (3 proc.), ukraiński (3 proc.), albański i czarnogórski (po 1 proc.).

2. PKO Bank Polski (Polska)

„Jeśli mBank zostanie formalnie wystawiony na sprzedaż, wówczas PKO BP to przeanalizuje” – mówił w październiku prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło.

Przejmując mBank PKO BP – który jest kontrolowany przez państwo – kontynuowałby realizację strategii tzw. repolonizacji banków, której zwolennikiem jest obecny rząd.

W ramach tej strategii inna kontrolowana przez państwo instytucja – ubezpieczyciel PZU – przejął kilka lat temu pakiet akcji Alior Banku od Grupy Carlo Tassara, a także w Banku Pekao od Unicreditu (razem z Polskim Funduszem Rozwoju).

3. Grupa finansowa Erste (Austria) 

Grupa Erste w listopadzie podkreśliła, że podtrzymuje plany analizy mBanku pod kątem przejęcia, ale akwizycje nie są obecnie jej priorytetem.

Austriacki bank pod koniec października potwierdził, że przyjrzy się mBankowi, bo polski rynek jest „naturalnym” dla tej finansowej grupy – Austriacy już kiedyś chcieli wejść na nasz rynek bankowy.

Andreas Treichl, prezes Erste, ocenił wtedy, że mBank jest „generalnie bardzo interesującym celem”.

Grupa wychodzi z założenia, że sprzedaż mBanku rozpocznie się z wyłączeniem portfela pożyczek we franku szwajcarskim.

4. Apollo Global Management (USA) 

Apollo Global Management to potężny fundusz inwestycyjny z Nowego Jorku, który specjalizuje się m.in. w inwestycjach w sektorze bankowym.

Latem tego roku wygrał licytację na bank Abanka, trzecią co do wielkości państwową instytucję finansową Słowenii, pokonując węgierski OTP.

Fundusz planuje utworzyć globalną platformę finansową.

5. ING Bank Śląski (Holandia/Polska)

ING jest zainteresowany, ponieważ akwizycja mBanku wyniosłoby go na drugie miejsce na polskim rynku pod względem aktywów.

W ING Banku Śląskim powstał zespół specjalistów, którego zadaniem jest analiza i przejęcie mBanku – pisała w październiku ubiegłego roku Rzeczpospolita.

Aktualnie ING Bank Śląski to piąty co do wielkości aktywów kredytodawca w Polsce (151 mld zł w czerwcu) i czwarty pod względem zysku (1,53 mld zł w 2018 r.).

6. BNP Paribas (Francja/Polska)

Ponad rok temu bank ten za 3,25 mld zł przejął wydzieloną część Raiffeisen Polbanku (39 mld zł aktywów).

Pewne znaczenie przy ewentualnej decyzji o starcie w rywalizacji o mBank może mieć również fakt, że obecny prezes BNP, Przemysław Gdański, przez lata był wiceprezesem mBanku.

Za BNP Paribas przemawia także jego silny francuski akcjonariusz, mający ponad 90 mld euro kapitału, który wykazywał spory apetyt na wzrost na polskim rynku.

7. Bank Pekao (Polska)

„Będziemy się przyglądali mBankowi i analizowali ten proces, jest obiektem naszego potencjalnego zainteresowania” mówił w grudniu Rzeczpospolitej nowy prezes Pekao Marek Lusztyn, który niedawno zastąpił Michała Krupińskiego.

Wcześniej sam Krupiński deklarował, że Pekao przyjrzy się mBankowi.

To przejęcie miałoby podobny cel, jak przejęcie przez PKO BP: repolonizacja sektora bankowego i poszerzenie kontroli państwa nad instytucjami finansowymi w kraju.

 


 

Zakupem może być też zainteresowany Credit Agricole, którego wymieniają niektóre tytuły prasowe, jednak bez żadnych konkretów. Przejęciem mBanku nie jest na pewno zainteresowany Bank Handlowy.

Obecnie Commerzbank – który w zeszłym roku ogłosił, że sprzeda należący do niego kontrolny pakiet akcji mBanku –  bada potencjalnych nabywców przed formalnym procesem sprzedaży.

Sam prezes mBanku wolałby, żeby mBank kupił ktoś z zagranicy.