Jednym z największych problemów dotyczących pandemii koronawirusa jest zagrożenie przeładowaniem szpitali i instytucji opieki medycznej, które może doprowadzić do zwiększenia liczby ofiar śmiertelnych wirusa.

Wraz z lawinowo rosnącą liczbą nowych przypadków zachorowań na COVID-19 – chorobę wywoływaną przez koronawirusa – wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji, w której w szpitalach i jednostkach leczniczych zabraknie niezbędnego personelu, sprzętu i miejsca do właściwego udzielenia pomocy wszystkim zainfekowanym, pisze VOX.

Dlatego właśnie tak istotne jest, aby podjąć wszystkie możliwe kroki do zapobieżenia gwałtownemu wzrostowi liczby zachorowań, który wystąpił np. w Korei Południowej i Włoszech. W obydwu tych przypadkach na wzrost liczby przypadków zarażeń wpływ miało lekceważenie procedur bezpieczeństwa i kwarantanny.

Specjaliści podkreślają, że ścisłe przestrzeganie takich ograniczeń jak zamknięcie szkół, odwołanie imprez masowych, praca zdalna, unikanie tłumów i zgromadzeń, a także samodzielne poddanie się izolacji i kwarantannie mają kluczowe znaczenie dla spowolnienia ekspansji choroby, co zwiększa szansę na minimalizację liczby zgonów nią spowodowanych.

 

 

Jak widać na powyższej na  grafice, która zdążyła już obiec internet, brak decyzji o podjęciu odpowiednich kroków zaradczych na wczesnym etapie rozprzestrzenienia się choroby doprowadza do sytuacji, w której liczba zachorowań wzrasta gwałtownie i przekracza wydolność systemu opieki zdrowotnej.

Tymczasem w sytuacji, w której rozprzestrzenienie choroby udaje się spowolnić za pomocą odpowiednich restrykcyjnie przestrzeganych środków zapobiegawczych, nie dochodzi do przeciążenia systemu opieki medycznej.

Ten sposób niekoniecznie może sprawić, że mniej osób zachoruje (w zależności od szacunków koronawirusa złapie nawet 70 proc. z nas), ale dzięki temu do każdej z chorych osób dociera lepiej zorganizowana i skuteczniejsza pomoc, a co za tym idzie – spada liczba ofiar śmiertelnych.

Pamiętajmy o tym i z własnej woli unikajmy opuszczania domów, a zwłaszcza wszelkich zatłoczonych miejsc, nie czekając na zakazy lub nakazy ze strony władz.

>>> Czytaj także: Świat i Europa zamykają granice w związku z koronawirusem. Sprawdź, dokąd nie wjedziesz