61,6 proc. firm z branży finansowo-księgowej ma trudności z rekrutacją wykwalifikowanych pracowników – wynika z raportu fillup k24 „Barometr nastrojów polskich księgowych 2026”. Jednocześnie 51,4 proc. biur rachunkowych i działów finansowych nie planuje zwiększać zatrudnienia, a 39,4 proc. nie przewiduje podwyżek. Branża wchodzi więc w paradoksalny moment: firmy tną koszty, ale potrzebują ludzi z nowymi kompetencjami, bo tradycyjna księgowość szybko przesuwa się w stronę cyfrowej analityki.
Badanie zrealizowano na ogólnopolskiej próbie 578 profesjonalistów z branży finansowo-księgowej. W grupie respondentów byli pracownicy wewnętrznych działów księgowych, przedstawiciele niezależnych biur rachunkowych oraz eksperci świadczący wyspecjalizowane usługi wsparcia księgowości i doradztwa.
Księgowy ma więcej pracy. Pieniędzy – niekoniecznie
Na rynku pracy widać ostrożność kosztową. Firmy niechętnie zwiększają zespoły, a podwyżki w wielu miejscach zostały odłożone. Jednocześnie rosną wymagania wobec osób, które mają obsługiwać nowe przepisy, systemy i obowiązki raportowe. Z raportu wynika, że 65,9 proc. księgowych odczuło w minionym roku drastyczny wzrost pracochłonności codziennych zadań. To nie musi oznaczać większej liczby klientów – często chodzi o to, że obsługa tych samych firm wymaga dziś więcej czasu, kontroli i komunikacji.
Źródłem napięcia są m.in. KSeF, nowe struktury JPK, automatyzacja procesów oraz większy zakres danych przekazywanych organom podatkowym. JPK, czyli Jednolity Plik Kontrolny, to elektroniczny zestaw danych o firmowych rozliczeniach, który trafia do administracji skarbowej. KSeF, czyli Krajowy System e-Faktur, zmienia sposób wystawiania i odbierania faktur.
Choć przez wiele miesięcy to właśnie KSeF dominował w publicznej dyskusji, z Barometru wynika, że dla 82,4 proc. badanych największym wyzwaniem na najbliższe miesiące są nowe struktury obowiązków raportowych JPK. KSeF znalazł się tuż za nimi z wynikiem 80,9 proc. Branża zaczyna dostrzegać, że samo techniczne odebranie dokumentu to ułamek sukcesu – kluczowa staje się analityczna kontrola i poprawne ujęcie danych w ewidencjach.
Wyzwania w księgowości
Monika Piątkowska, doradca podatkowy w fillup k24, tłumaczy, że obciążenie księgowych nie wynika już wyłącznie z ewidencji dokumentów. Problem zaczyna się na etapie prawidłowego wykazania danych i raportowania ich organom podatkowym.
– Zadaniem księgowych jest przede wszystkim prawidłowe wykazanie danych i ich raportowanie organom podatkowym. Nawet kwestia KSeF rodzi najwięcej wątpliwości właśnie na etapie właściwego ujmowania poszczególnych pozycji w ewidencjach – mówi ekspertka.
Jak tłumaczy, najwięcej wątpliwości pojawia się nie przy samym pobraniu faktury, ale przy jej właściwym ujęciu w ewidencji. Branża mierzy się m.in. z ryzykiem podwójnego fakturowania, błędami w datach i ustaleniem prawidłowego momentu wystawienia dokumentu.
Do tego dochodzą nowe struktury raportowe, takie jak JPK_KR_PD czy JPK_CIT. One nie sprawdzają już tylko rozliczeń VAT. Wchodzą także w obszar podatku dochodowego, czyli tego, jak firma rozpoznaje przychody, koszty i podstawę opodatkowania.
W efekcie zmienia się profil zawodu. Ręczne wprowadzanie danych traci znaczenie, bo coraz więcej powtarzalnych czynności przejmują systemy. Rośnie za to rola nadzoru, analizy i doradztwa.
Staż pracy to za mało
Pracodawcy coraz mniej patrzą na sam staż w tradycyjnym modelu księgowości. Bardziej liczy się biegłość w narzędziach cyfrowych, umiejętność pracy z systemami i zdolność logicznej analizy danych.
Dr hab. Stanisław Hońko, prof. Uniwersytetu Szczecińskiego i prezes Zarządu Głównego Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, ocenia, że KSeF zmienia charakter pracy księgowych. Mniej miejsca zajmują czynności techniczne, a więcej nadzór i doradztwo.
To nie oznacza, że wiedza podatkowa staje się mniej ważna. Wręcz przeciwnie: bez niej trudno ocenić, czy dane wygenerowane przez system są poprawne. Różnica polega na tym, że księgowy musi dziś połączyć wiedzę merytoryczną z obsługą technologii.
Raport pokazuje też, że rynek szuka praktyków, a nie osób przygotowanych wyłącznie teoretycznie.
– Wyniki badania, w którym 61,6% księgowych zgłasza trudności rekrutacyjne, doskonale odzwierciedlają obecny rozdźwięk między przygotowaniem absolwentów a realiami rynkowymi. Tradycyjny model kształcenia, oparty głównie na teorii, coraz mniej odpowiada realiom rynku pracy. Dlatego tak istotne jest wzmocnienie elementu praktycznego w procesie kształcenia. W tym kontekście coraz częściej mówi się o modelu tzw. „living lab”, czyli uczeniu się w warunkach jak najbardziej zbliżonych do realnej pracy – na konkretnych systemach, danych i procesach, z którymi absolwent zetknie się później na gruncie zawodowym – mówi dr Anna Semmerling z Uniwersytetu WSB Merito.
Cyfrowy analityk zamiast wprowadzania danych
Wymagania wobec kandydatów coraz mocniej przesuwają się w stronę kompetencji cyfrowych. Raport opisuje księgowego przyszłości jako osobę, która potrafi pracować na systemach ERP, rozumie automatyzację, korzysta z narzędzi opartych na sztucznej inteligencji i umie interpretować dane. ERP to system do zarządzania firmą, który może obejmować księgowość, magazyn, sprzedaż, kadry, faktury i obieg dokumentów. Co to oznacza? Księgowy pracuje w środowisku, w którym dane z różnych obszarów firmy łączą się w jeden proces.
W badaniu 67,5 proc. respondentów wskazało integrację z programami księgowymi jako najważniejszy kierunek inwestycji technologicznych. Na dalszych miejscach znalazły się rozbudowane opcje komunikacji z klientem, asystenci AI, automatyzacja pracy, integracje z bankami czy systemy OCR do skanowania dokumentów. OCR to technologia, która rozpoznaje tekst z dokumentu, np. faktury w PDF albo zdjęcia paragonu. Dzięki temu system może odczytać dane bez ręcznego przepisywania każdej pozycji.
AI już pracuje w księgowości
Sztuczna inteligencja przestaje być dla branży wyłącznie tematem konferencji i prezentacji sprzedażowych. Z raportu wynika, że co piąty księgowy (19 proc.) wykorzystuje ją już na co dzień w wybranych zadaniach.
Jednocześnie 26,1 proc. badanych uważa, że nie ma perspektyw na użycie AI w ich codziennej pracy. Zatem branża nie przechodzi na nowe narzędzia jednocześnie: część firm testuje rozwiązania, część już je wdraża, a część najpierw chce uporządkować podstawowe procesy.
Tyle że nawet najlepsza automatyzacja nie naprawi chaosu organizacyjnego. Jeśli dokumenty trafiają do biura różnymi kanałami, ustalenia giną w mailach, a klient dosyła brakujące faktury po terminie, technologia tylko częściowo odciąży zespół. Dlatego przed pełnym wejściem w AI wiele biur chce najpierw zbudować cyfrowy porządek: jeden obieg dokumentów, spójną komunikację z klientem i integrację z programem księgowym.
Benefity zamiast podwyżek
Skoro wiele firm nie planuje wyższych pensji, walka o kandydatów przenosi się na inne obszary. Według analizy rynku ogłoszeń praca zdalna lub hybrydowa pojawia się obecnie w 70-82 proc. procesów rekrutacyjnych dla specjalistów ds. finansów.
To ważny argument, bo księgowi pracują w rytmie terminów podatkowych, spiętrzeń dokumentów i okresów rozliczeniowych. Elastyczność może więc pomóc w utrzymaniu zespołów, nawet jeśli firma nie ma budżetu na znaczące podwyżki.
Dr Agnieszka Kulej, ekspertka ds. HRM, zwraca uwagę, że rekrutacja i wdrażanie pracowników muszą wyglądać inaczej niż kilka lat temu. Pracodawcy powinni sprawdzać nie tylko wiedzę kandydatów, lecz także sprawność pracy na systemach i analityczne myślenie. Po zatrudnieniu nie mogą oczekiwać natychmiastowej samodzielności, tylko powinni rozwijać pracownika etapami.
Branża potrzebuje ludzi, których sama musi wychować
Raport pokazuje, że rynek księgowości znalazł się między dwiema presjami. Z jednej strony firmy ograniczają koszty i zamrażają część decyzji kadrowych. Z drugiej potrzebują pracowników, którzy poradzą sobie z nowymi technologiami, raportowaniem i oczekiwaniami klientów. To dlatego coraz częściej wraca temat współpracy biur rachunkowych z uczelniami i kształcenia w modelu zbliżonym do realnej pracy. Kandydat ma uczyć się na konkretnych systemach, dokumentach i procesach, a nie tylko na teorii.
Zawód księgowego nie znika, ale wyraźnie zmienia formę. Mniej będzie w nim mechanicznego przepisywania danych, a więcej kontroli, interpretacji i rozmowy z biznesem. Firmy, które zrozumieją tę zmianę szybciej, mogą zyskać przewagę w rekrutacji. Te, które nadal będą szukały „gotowego” kandydata od wszystkiego, mogą coraz dłużej czekać na właściwe CV.
Polecamy także:
- Ceny w czerwcu odpuściły. Dla RPP to ważny sygnał przed kolejnymi decyzjami
- Co piąty dłużnik ma co najmniej trzech wierzycieli. Rekordzista zalega 29 podmiotom
- Upały, susza i 124 mld zł strat rocznie. Naukowcy chcą debaty w Sejmie na temat zmiany klimatu