Administracja, laboratoria, parki narodowe, a nawet zagraniczne firmy szczepiące ryby – tutaj mogą pracować absolwenci ichtiologii. Tylko że ich liczba z każdym rokiem maleje. Kilkadziesiąt lat temu na jednym roku studiów rybackich kształciło się nawet 150 osób. Do 2024 r. na ten kierunek zapisywało się niekiedy mniej niż 10 kandydatów. Polsce może zabraknąć ludzi, którzy potrafią zarządzać zasobami wodnymi i rozwijać nowoczesną hodowlę ryb.
Branża rybacka się starzeje
Zmiany demograficzne widać już w wielu sektorach w całej Europie. Problem nie omija sektora rybnego. Raport społeczny Komisji Europejskiej z czerwca 2026 r. informuje, że rybołówstwo, akwakultura i przetwórstwo ryb zatrudniały w 2023 r. blisko 299 tys. osób w Unii Europejskiej.
Te sektory od kilku lat notują już spadek zatrudnienia. W samym rybołówstwie spadło o 15 proc. w latach 2017-2023, a udział pracowników poniżej 40. roku życia zmniejszył się z 31 do 26 proc. Starzejący się pracownicy i brak wystarczającej liczby młodych chętnych do pracy to problemy, z którymi zmagają się również przedstawiciele polskiej akwakultury i uczelni kształcących ichtiologów.
– Obserwujemy starzenie się branży rybackiej i coraz większą lukę pokoleniową. Do 2024 roku liczba kandydatów na studia kierunku ichtiologia i akwakultura była bardzo niska, często nie przekraczała dziesięciu osób. Na naszym uniwersytecie do uruchomienia pierwszego roku potrzebujemy co najmniej jedenastu studentów. Bez nowych absolwentów zabraknie specjalistów, którzy potrafią zajmować się gospodarką rybacką, akwakulturą oraz ochroną środowiska wodnego – mówi prof. Dorota Fopp-Bayat z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.
Ichtiologia to nie tylko hodowla ryb
Na małą popularność tego zawodu wpływa jego niski poziom rozpoznawalności. Młodym najczęściej kojarzy się z połowami albo tradycyjnym gospodarstwem rybackim. A dzisiejsza ichtiologia obejmuje wiele dziedzin. Owszem, absolwenci ichtiologii mogą znaleźć pracę w gospodarstwach hodowlanych i ośrodkach zarybieniowych. Jednak są też mniej oczywiste ścieżki kariery i miejsca pracy.
– Absolwenci ichtiologii i akwakultury nie muszą pracować wyłącznie w gospodarstwach rybackich czy przetwórniach ryb. Znajdują zatrudnienie również w administracji publicznej, m.in. w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, PG Wody Polskie czy instytucjach ochrony środowiska. Jeszcze dwa lata temu ARiMR poszukiwała jedenastu pracowników i zwracała się do nas z pytaniem o absolwentów zainteresowanych podjęciem pracy. Możliwości zatrudnienia są również w parkach narodowych, rezerwatach przyrody i ogrodach zoologicznych. Absolwenci kierunku biogospodarka rybacka mogą kontynuować studia w Szkole Doktorskiej i realizować karierę naukową. Nasi absolwenci mogą podjąć pracę także za granicą, m.in. w gospodarstwach zajmujących się hodowlą ryb łososiowatych w Norwegii i Finlandii – komentuje prof. Dorota Fopp-Bayat.
Są też szkoły średnie, które kształcą przyszłych ichtiologów i specjalistów akwakultury. Taki kierunek oferuje m.in. Zespół Szkół w Sierakowie.
– Nasi absolwenci mogą kontynuować naukę na studiach wyższych albo od razu rozpocząć pracę. Znajdują zatrudnienie w gospodarstwach rybackich, zarówno stawowych, jak i jeziorowych, ale również w bardziej wyspecjalizowanych obszarach. Mamy absolwentów, którzy pracują w polskiej firmie zajmującej się szczepieniem ryb w Chorwacji i we Włoszech. Możliwości jest naprawdę dużo, także poza Polską – dodaje Damian Ostrowski, nauczyciel przedmiotów zawodowych w Zespole Szkół w Sierakowie.
Edu-Fish ma zasypać lukę pokoleniową
Dlatego tak ważne jest, by zwiększyć zainteresowanie młodych kierunkami związanymi z ichtiologią i akwakulturą. Po to powstał program Edu-Fish – projekt edukacyjno-promocyjny w zakresie rybactwa. Realizują go Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie, Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie oraz Gmina Sieraków, gdzie znajduje się Zespół Szkół w Sierakowie, który kształci młodzież w kierunku rybactwa śródlądowego.
Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie dla Rybactwa 2021-2027. Projekt wpisuje się w działania Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi na rzecz rozwoju sektora rybackiego oraz budowania kompetencji i kadr potrzebnych dla jego przyszłości.
Na obu uczelniach studenci spełniający warunki programu mogą otrzymywać stypendia odpowiadające kwocie blisko 1500 zł miesięcznie. Wsparcie obejmuje także wynagrodzenia za kwalifikujące się praktyki, zakup sprzętu komputerowego i odzieży terenowej oraz udział w wydarzeniach branżowych.
W ramach Edu-Fish młodzi ludzie otrzymają nie tylko wiedzę o możliwościach kształcenia, ale także dostęp do praktyk, stypendiów, wsparcia edukacyjnego i nowoczesnego zaplecza dydaktycznego.
Edu-Fish znalazł się w bazie projektów FAMENET, europejskiej sieci związanej z wdrażaniem Europejskiego Funduszu Morskiego, Rybackiego i Akwakultury. W bazie znajduje się 155 projektów z Europy i tylko 4 pochodzą z Polski.
Polecamy także:
- Nowe przepisy mocniej chronią przed mobbingiem – tylko nie wszystkich zatrudnionych
- Kierowcy znów zapłacą więcej. OC podrożało niemal w całym kraju
- Skradzione pieniądze mogą wrócić na konta. Banki przeanalizują stare reklamacje