Inflacja w lipcu w Polsce wzrosła 2,9 proc. w ujęciu rocznym i drugi miesiąc z rzędu znalazła się powyżej celu inflacyjnego banku centralnego, który NBP ustalił na 2,5 proc.

Wzrost cen żywności jest najważniejszym czynnikiem wpływającym na podwyższoną inflację – zauważył Jarosław Janecki w komentarzu dla Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP).

„Tym razem niekorzystne warunki atmosferyczne przełożyły się na kontynuację wzrostu cen w kategorii żywność o 7,3 proc. w ujęciu rocznym (najbardziej od maja 2011 roku) i 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym. W zaledwie dwóch na dwanaście składowych wskaźnika inflacji nastąpiły miesięczne spadki cen. Na uwagę zasługują szczególnie wzrosty cen w kategoriach zdrowie, rekreacja i kultura oraz restauracje i hotele. W porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku, ceny usług wzrosły już o 4,2 proc.” – napisał Janecki.

„Gros wzrostów żywności to jednak problemy podażowe i to powinna być dominująca interpretacja” – napisali z kolei analitycy z mBanku.

Jak dodali ekonomiści z Pekao,  wciąż w wysokim tempie rosły ceny mięsa, a tempo wzrostu cen warzyw przyspieszyło.

W odniesieniu do całościowych danych o inflacji cen konsumenckich, Janecki napisał, że lipcowy wzrost powoduje, że na koniec tego roku inflacja CPI może wyraźnie przewyższyć poziom 3 proc.a a na początku 2020 roku dopuszczalną górną wartość odchylenia inflacji od celu, czyli 3,5 proc.

„Może to przyczynić się do wyższych oczekiwań inflacyjnych i utrwalenia się wzrostowej tendencji cen w kolejnych miesiącach”, dodał ekonomista.

Mimo coraz wyższej dynamiki inflacji, mBank uważa, że pozostanie ona bez wpływu na decyzję Rady Polityki Pieniężnej.

„Projekcyjna górka na inflacji będzie musiała zostać zrewidowana wyżej, jednak perspektywy wzrostu i inflacji globalnej na kolejne lata sugerują uspokojenie procesów inflacyjnych na horyzoncie i utrzymanie status quo w samej RPP. Sama inflacja ponownie nie jest też tematem dla inwestorów w Polsce. Globalna presja na stopy procentowe sprawia, że wycenia się już obniżka stóp” – napisali ekonomiści.

>>> Czytaj też: Czy ceny mieszkań w Polsce galopują? Porównanie do pensji daje nam prawdziwy obraz