Na problemach Boeinga 737 zaczynają cierpieć jego dostawcy. W globalnym łańcuchu dostaw zaczynają zalegać części do kłopotliwego modelu, ponieważ wciąż nie wiadomo, jaki los czeka uziemione do tej pory samoloty, pisze Financial Times.

W zeszłym tygodniu amerykański producent samolotów Boeing poinformował o zmniejszeniu produkcji modelu 737 Max z 52 do 43 miesięcznie, chociaż wcześniej zapowiadał jej zwiększenie do 57 sztuk. Konsekwencje pojawiających się w ostatnim czasie poważnych awarii tego samolotu (skutkujących katastrofami, w których zginęło kilkaset osób) odczuwają więc również inne firmy.

Jak wyliczył bank inwestycyjny JPMorgan, dla samego Boeinga straty związane z zawieszeniem dostaw nowych samolotów wynoszą miliard dolarów miesięcznie. Straty dostawców są trudne do oszacowania.

Najwięksi z nich zapowiedzieli, że na razie utrzymają produkcję na poziomie odpowiadającym 52 samolotom miesięcznie. Nie wiadomo jeszcze, czy Boeing pokryje związane z tym koszty.