Polska i cała Europa mierzą się z rosnącym niedoborem opiekunów osób starszych. Z raportu Europejskiego Urzędu ds. Pracy (ELA) wynika, że w sektorze opieki długoterminowej w UE pracuje dziś ponad 3,2 mln osób. Niemal co siódmy pracownik jest migrantem. Starzenie się społeczeństwa będzie w najbliższych latach gwałtownie zwiększać zapotrzebowanie na usługi opiekuńcze, podczas gdy branża już dziś zmaga się z brakami kadrowymi i przeciążeniem pracowników.
Społeczeństwo się starzeje szybciej, niż przybywa opiekunów
Według prognoz GUS do 2060 roku osoby w wieku 65+ będą stanowiły około 30 proc. populacji Polski. Liczba seniorów ma wzrosnąć o ponad 2,5 mln.
Autorzy raportu ELA podkreślają jednocześnie, że cała Europa już dziś mierzy się z niedoborem pracowników opieki oraz starzeniem się kadry.
– Potrzebujemy większej liczby opiekunów, a także poprawy warunków pracy i budowania stabilnego, profesjonalnego systemu opieki, który będzie bezpieczny zarówno dla seniorów, jak i pracowników – mówi Ada Zaorska, przewodnicząca Polskiego Stowarzyszenia Opieki Domowej.
Sektor opieki jest jedną z najbardziej sfeminizowanych branż rynku pracy. Według danych z raportu ponad 86 proc. pracowników opieki długoterminowej w UE stanowią kobiety. Jeśli chodzi o wiek, to ponad 40 proc. zatrudnionych ma co najmniej 50 lat. W Polsce udział kobiet w sektorze przekracza 90 proc.
– Bardzo chętnie widzielibyśmy w tym zawodzie więcej panów, których predyspozycje fizyczne pomogłyby w opiece nad osobami z problemami w poruszaniu się – dodaje Ada Zaorska.
Polscy opiekunowie trafiają do Europy Zachodniej
Bardzo ważni dla sektora opieki długoterminowej są pracownicy, którzy migrują. Niemal 14 proc. osób zatrudnionych w branży pracuje poza krajem swojego pochodzenia. Polska jest jednym z głównych krajów, z których pochodzą opiekunowie seniorów w Europie Zachodniej. Eksportujemy usługi opiekuńcze przede wszystkim do Niemiec, gdzie kompetencje Polek są cenione.
– Z zapewnienia opieki nad seniorami nie da się po prostu zrezygnować, a to właśnie opiekunowie zatrudniani przez rodzime firmy od lat stanowią jeden z filarów systemu opieki w Niemczech. To tam zdobywają cenne doświadczenie zawodowe, korzystając jednocześnie z wyższych wynagrodzeń i bardziej stabilnych warunków pracy niż w kraju – komentuje Jakub Sarnowski, dyrektor Professional Care 24.
Przez to, że polscy opiekunowie osób starszych emigrują do Niemiec, w Polsce mierzymy się z brakami kadrowymi w krajowej opiece. Te często są uzupełniane przez pracowników z Ukrainy i innych krajów Europy Wschodniej.
– Gdyby nie specjalistki z Ukrainy, a coraz częściej także z Gruzji, wiele firm opiekuńczych w Polsce miałoby dziś ogromne problemy kadrowe. Ukrainki w ostatnich latach w dużym stopniu pomogły wypełnić ogromną lukę – mówi Ada Zaorska.
Firmy alarmują w sprawie wiz i zezwoleń
Problemem jest to, że procedury zatrudniania cudzoziemców są przewlekłe, a pracownicy spoza UE mają trudności z uzyskaniem wiz i zezwoleń na pracę. A to z kolei bezpośrednio wpływa na możliwość zapewnienia ciągłości opieki seniorom. Część firm działa dziś „na granicy wydolności”.
– Przedłużające się procedury powodują, że nie jesteśmy w stanie szybko uzupełniać braków kadrowych, zapewniać ciągłości opieki podopiecznym, a często w ogóle realizować zakontraktowanych usług. To ogranicza możliwości naszej działalności. Bez usprawnienia procedur polski budżet straci miliardowe wpływy, a firmom, które pozostaną w polskim systemie coraz trudniej będzie utrzymać konkurencyjność na europejskim rynku usług opiekuńczych – dodaje Katarzyna Rudak z firmy Opieka Inter Job.
Branża apeluje o zmiany systemowe
Według danych ELA sektor opieki długoterminowej należy do najtrudniejszych segmentów rynku pracy w Europie. W połowie państw UE wynagrodzenia w branży wynoszą około 80 proc. średnich krajowych płac. Przy tym osoby świadczące opiekę domową pracują średnio ponad 44 godziny tygodniowo. Przeciążenie psychiczne i fizyczne oraz wysoka odpowiedzialność utrudniają pozyskiwanie nowych pracowników.
– Z roku na rok widzimy coraz większe zapotrzebowanie na wykwalifikowanych opiekunów osób starszych. Jednocześnie coraz trudniej znaleźć osoby gotowe do pracy w tak wymagających warunkach. Opieka to zawód wymagający nie tylko odpowiednich kompetencji i przygotowania medyczno-opiekuńczego, ale także ogromnej odporności psychicznej i empatii – mówi Iwona Przybyło, dyrektor merytoryczny Akademii Opiekunów.
Bez poprawy warunków pracy i dalszej profesjonalizacji zawodu problem będzie się pogłębiał. A przypomnijmy: już teraz w Polsce brakuje dziesiątek tysięcy opiekunów, przez co ciężar opieki nad seniorami spoczywa głównie na rodzinach.
– To nie jest rozwiązanie długoterminowe. Każda osoba starsza, którą na co dzień zajmuje się córka, syn czy bliscy, to jedna osoba mniej aktywna zawodowo. To także rosnące problemy zdrowotne oraz psychiczne opiekunów przeciążonych obowiązkami – podsumowuje Ada Zaorska.
Polecamy także:
- Kiedy niedostosowane mieszkanie staje się niebezpiecznym problemem. Polska architektura nie jest gotowa na starzenie
- Młodzi bez wsparcia, państwo z rachunkiem. Nowy raport o pieczy zastępczej
- Biznes przesiada się do elektryków, ale infrastruktura ładowania zostaje w tyle
- Polacy polubili płatności odroczone. Banki nie zawsze patrzą na to dobrze