Udział węgla w polskiej produkcji energii elektrycznej spadł z ponad 80 proc. w 2015 roku do 52,7 proc. w 2025 roku – wynika z danych Forum Energii. Równocześnie odnawialne źródła energii odpowiadały już w ubiegłym roku za 31,41 proc. wyprodukowanej energii elektrycznej w Polsce.
Dalsza dekarbonizacja będzie wymagała szybkiego rozwoju magazynów energii, lokalnego bilansowania systemu oraz inwestycji w rozproszone źródła energii. A od tempa transformacji zależą bezpieczeństwo energetyczne, konkurencyjność przemysłu i koszty energii.
Magazyny energii mają stabilizować system
Transformacja energetyczna nie polega wyłącznie na zastępowaniu elektrowni węglowych odnawialnymi źródłami energii.
– Transformacja energetyczna w Polsce niewątpliwie cały czas stoi przed wieloma wyzwaniami. Kluczowym jest znalezienie kompromisu pomiędzy różnymi technologiami, na które stawiamy na przestrzeni ostatnich lat, i zbilansowanie podejścia – mówi Angelika Szufel z Kancelarii CMS.
Jak dodaje, jednym z najważniejszych elementów nowego miksu energetycznego będą magazyny energii.
– Nie da się przeprowadzić skutecznej transformacji energetycznej bez magazynowania energii, a tym samym bez dążenia do tego, żeby technologie magazynowe były bardziej opłacalne, wspierane, miały ramy regulacyjne, które pozwolą na swobodny rozwój, zwłaszcza wielkoskalowych magazynów energii – uważa Angelika Szufel.
Rząd planuje rozwój zarówno dużych, jak i przydomowych magazynów energii. Jak podkreślała wcześniej ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, w przyszłości ma powstać co najmniej 200 tys. takich instalacji. Warunki przyłączeniowe Polskich Sieci Elektroenergetycznych dla magazynów energii wynoszą obecnie około 40 GW.
Polska energetyka ma być bardziej rozproszona
Nowy miks energetyczny będzie oparty na odnawialnych źródłach energii, magazynowaniu i lokalnym bilansowaniu systemu.
– Miks energetyczny po wyłączeniu źródeł węglowych, a w dalszej perspektywie także gazowych, jest oparty na odnawialnych źródłach energii, jej magazynowaniu i w miarę możliwości lokalnym bilansowaniu – tłumaczy Krzysztof Mrozek, dyrektor programu Fundusze Europejskie dla Klimatu z Polskiej Zielonej Sieci.
Jak wyjaśnia, niewykorzystana energia z fotowoltaiki i wiatraków ma być magazynowana m.in. w systemach bateryjnych, biogazowniach i biometanowniach. Co więcej, miejsce produkowania energii powinno znajdować się możliwie blisko miejsca zużycia, co przekłada się na mniejsze obciążenia sieci.
Węgiel traci udział w miksie energetycznym
Jak wynika z danych Forum Energii, jeszcze w 2015 roku węgiel odpowiadał za ponad 80 proc. produkcji energii elektrycznej w Polsce. W 2021 roku udział ten wynosił 72,5 proc., a w 2025 roku spadł do 52,7 proc.
Jednocześnie odnawialne źródła energii odpowiadały w ubiegłym roku za niemal 55 tys. GWh energii elektrycznej, co przełożyło się na 31,41 proc. udziału w produkcji. Dla porównania w 2020 roku udział OZE wynosił 17,83 proc. Udział odnawialnych źródeł energii w mocy zainstalowanej systemu przekracza już 50 proc.
Transformacja ma zwiększyć bezpieczeństwo i konkurencyjność
Eksperci podkreślają, że odejście od paliw kopalnych ma znaczenie nie tylko klimatyczne, ale również gospodarcze i geopolityczne.
– Polska energetyka przede wszystkim musi się dekarbonizować. Obecny kryzys związany z wojną na Bliskim Wschodzie, raptowny wzrost kosztu paliw pokazuje nam, że uzależnienie od paliw kopalnych w coraz bardziej niebezpiecznym i wzburzonym świecie nie gwarantuje nam stabilności i rozwoju – mówi Krzysztof Mrozek.
Według danych Forum Energii uzależnienie Polski od importu surowców wynosi obecnie 82 proc. w przypadku gazu i 97 proc. dla ropy naftowej. To szczególnie ważne dla przemysłu energochłonnego, bo w związku z rosnącymi cenami paliw zwiększają się też koszty operacyjne firm. Dlatego potrzeba elektryfikacji przemysłu oraz rozwijania technologii zielonego wodoru.
– Polska gospodarka, aby być konkurencyjna w Unii Europejskiej i na arenie światowej, musi być zielona i zdekarbonizowana – dodaje Krzysztof Mrozek.
Społeczności energetyczne rosną w siłę
Jednym z elementów transformacji jest także lokalna energetyka, czyli społeczności energetyczne. To grupy mieszkańców, samorządów, firm lub lokalnych instytucji, które wspólnie produkują, zużywają i rozliczają energię, najczęściej z odnawialnych źródeł. Jeszcze kilka lat temu w Polsce działało zaledwie kilka takich inicjatyw. Dziś Ministerstwo Rolnictwa rejestruje już około 670 społeczności energetycznych. Jak mówi ekspert Polskiej Zielonej Sieci, entuzjazm do ich tworzenia jest wśród Polaków ogromny.
Głównym instrumentem finansowym wspierającym rozwój społeczności energetycznych jest Krajowy Plan Odbudowy. Na ten cel przeznaczono 845 mln zł.
Polska nadal potrzebuje spójnej strategii transformacji energetycznej uwzględniającej bezpieczeństwo energetyczne, konkurencyjność gospodarki i rozwój krajowych technologii.
Polecamy także:
- Technologia MagRail pozwala wagonom jechać bez lokomotywy. Znalazła się w finale prestiżowego konkursu
- Gdy brakuje pieniędzy, firmy wybierają, komu zapłacić. ZUS poczeka, pracownik nie
- Ceny mieszkań w regionach rosną. Olsztyn liderem podwyżek
- Energetyka szuka ludzi. OZE i offshore napędzają rynek pracy, ale brakuje kadr