Polska delegacja z premierem Mateuszem Morawieckim na czele jest już w Brukseli, gdzie trwa finisz negocjacji dotyczący budżetu UE. Holandia będzie wspierać jak najmocniejsze powiązanie wypłat z budżetu z rządami prawa.
Podczas unijnego szczytu państwa członkowskie dążą do sfinalizowania kompromisu mającego na celu zakończenie impasu w negocjacjach budżetu w wysokości 1,8 mld euro i funduszu naprawczego po pandemii.
Polska i Węgry blokowały 1,8 biliona euro w funduszu odbudowy, ponieważ kwestionowały mechanizm, który miał łączyć wypłaty środków z praworządnością. Oba kraje twierdzą, że ich polityka nie zagraża rządom prawa i opisują tę kwestię jako wtrącanie się w ich wewnętrzne sprawy.
Polska i Węgry wstępnie zaakceptowały propozycję budżetu unijnego opartego na nowym kompromisie (więcej o tym piszemy tutaj).
Jednak jak dowiedziała się 300Gospodarka ze źródeł dyplomatycznych, Holandia jest największym oponentem nowego kompromisu i będzie naciskać na jak najmocniejsze powiązanie wypłat z budżetu z rządami prawa.
Premier Holandii powiedział, że chce upewnić się, że nowy kompromis jest akceptowalny dla Parlamentu Europejskiego, że nie ogranicza zakresu regulacji ustalonych na posiedzeniu trójstronnym między Parlamentem, Radą UE oraz Komisją Europejską, oraz że nowe ustalenia będą działać także wstecz.
Ostateczne decyzje zapadną najprawdopodobniej dziś wieczorem podczas obrad szefów państw przy kolacji, choć niewykluczone, że obrady przedłużą się na następny dzień.
Pewność do co konkluzji
Jak wskazał rzecznik rządu Piotr Muller, Polska oczekuje jasnych zasad w zakresie rozliczania środków.
„Konkluzje Rady Europejskiej z twardymi i klarownymi gwarancjami dla mechanizmu finansowego UE to warunek przyjęcia budżetu” – powiedział.
Jak tuż przed rozpoczęciem szczytu mówił premier Mateusz Morawiecki, polski rząd chce mieć pewność co do tego, że w konkluzjach ze szczytu będą jasne wytyczne dla Komisji Europejskiej, jak nowy mechanizm stosować i w jakich konkretnych przypadkach.
„Stoimy na progu podjęcia bardzo ważnych decyzji. Musimy rozstrzygnąć kwestie wieloletnich ram finansowych i specjalnego funduszu odbudowy. Mechanizmy uruchamiania muszą być jasne, a nie podlegać arbitralnym i politycznie motywowanym decyzjom” – powiedział premier.
Jak dodał, kwestia praworządności jest uregulowana w traktatach i prawo wtórne, jakim jest rozporządzenie, nie może nadpisywać traktatów.
„Co do tego byliśmy spójni i jednoznaczni. Dlatego w wypracowanych konkluzjach, których przyjęcia oczekujemy, zaplanowane jest bardzo dokładne wyjaśnienie, w jaki sposób tej arbitralności uniknąć. W jaki sposób te mechanizmy niejednoznaczne odsunąć na bok” – wskazał.
Jak dodał premier, w ramach Unii Europejskiej jest zagwarantowana równość instytucji, ale to właśnie Rada Europejska (czyli premierzy rządów poszczególnych państw) wytycza wszystkie kierunki politycznego działania.
„Chcemy, żeby było jasne, że jeżeli te wytyczne nie będą przez KE wkomponowane w ich mechanizm stosowania prawa, to my nie będziemy w stanie uzgodnić procedury budżetowej i pójść dalej z naszym procesem. To ujmujemy w naszej deklaracji” – powiedział premier.