Seria zamachów terrorystycznych na Sri Lance to nie tylko niewyobrażalna ludzka tragedia. Niestety wydarzenia te mogą przełożyć się również na wyhamowanie gospodarcze państwa w dużej mierze uzależnionego od dochodów z turystyki.

Spośród 311 potwierdzonych ofiar zamachu wymierzonego w chrześcijańskie kościoły i hotele, dokonanego w Niedzielę Wielkanocną na Sri Lance, co najmniej 39 osób to cudzoziemcy – m.in. obywatele Indii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Australii czy Stanów Zjednoczonych.

W zamachu zginęły również dzieci najbogatszego Duńczyka, miliardera Andersa Holcha Povlsena.

Dobrobyt uzależniony od turystyki

Dobrobyt Sri Lanki jest w dużej mierze uzależniony właśnie od zysków pochodzących z branży turystycznej. Według szacunków Światowej Rady Podróży i Turystyki zapewnia ona około miliona miejsc pracy i jest trzecim co do wielkości źródłem pozyskiwania zagranicznych walut zaraz po przekazach bezpośrednich i dochodu z eksportu tkanin oraz odzieży.

Na wyspę przybywa co roku ponad dwa miliony zwiedzających z całego świata. Od dziesięciu lat sektor ten dynamicznie się rozwija na skutek zażegnania w 2009 roku konfliktu z Tamilskimi Tygrysami – organizacją terrorystyczną dążącą do uzyskania niepodległości przez Tamilów.

Od tego czasu liczba turystów odwiedzających ten kraj wzrosła o 400 proc. Kierunek ten cieszy się szczególnym zainteresowaniem Hindusów i Chińczyków, ale także Europejczyków. Według Lonely Planet, słynnego wydawcy przewodników turystycznych, Sri Lanka miała okazać się najlepszym do odwiedzenia krajem w 2019 roku.

Gospodarka Sri Lanki

Lankijska gospodarka wyróżnia się na tle pozostałych państw regionu stosunkowo wysokim zaawansowaniem. PKB w przeliczeniu na głowę mieszkańca jest ponad dwukrotnie wyższe od indyjskiego, znacznie wyprzeda także Nepal czy Bhutan.

Według danych Programu Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju, państwo to dysponuje również wyższym wskaźnikiem rozwoju społecznego niż Indie czy Pakistan – mieszkańcy tego kraju cieszą się większą liczbą przeżytych lat, a także dłużej trwa proces ich edukacji.

Niemniej, gospodarka tego położonego na Oceanie Indyjskim wyspiarskiego państwa nie jest wolna od problemów. Rozwój na poziomie 3 proc. w 2017 roku oznacza, iż tamtejsza gospodarka rośnie dużo wolniej nie tylko od Indii (6,6 proc.), ale też Pakistanu (5,7 proc.), Nepalu (7,5 proc.) czy Bangladeszu (7,3 proc.). To też najniższe tempo od 16 lat.

Rosną obawy, że zamachy terrorystyczne ograniczą zyski z turystyki podobnie jak za czasów wspomnianej wojny domowej. W państwie wprowadzono stan wyjątkowy. Ostrzeżenie dla podróżujących wystosowało już szereg państw. Polski MSZ również wezwał obywateli do odwołania wizyt, które nie są konieczne.

Prezes lankijskiego narodowego przewoźnika Sri Lankan Airlines, Vipula Gunatilleka ujawnił, że rezerwacje odwołało już setki pasażerów. Firma ta obsługuje 1/3 lotów na Cejlon. Wiele zagranicznych linii zapowiedziało również, że zrezygnuje z opłat za anulowanie biletów bądź modyfikację daty lotu.

Trudno stwierdzić jak długo utrzyma się ten negatywny trend.

– Dołożymy wszelkich starań, aby powrócić do normalności i przywrócić turystykę na właściwe tory po wczorajszej tragedii – deklarował John Amaratunga, lankijski minister rozwoju turystyki i religii chrześcijańskich. Zapewnił jednocześnie, że rząd i podległe mu służby robią wszystko, aby zagwarantować bezpieczeństwo wszystkim odwiedzającym kraj.

Turyści spłacają dług publiczny kraju

Tymczasem gospodarka Sri Lanki potrzebuje znacznego dopływu środków zewnętrznych w możliwie krótkim czasie. Dług publiczny wynosi już około 80 proc. PKB. Znaczna jego część musi zostać spłacona w innej walucie niż lankijska rupia, stąd tak duże znaczenie właśnie zagranicznej turystyki.

Co więcej, utrzymywanie stanu wyjątkowego i co gorsza, ewentualne kolejne zamachy terrorystyczne mogą spowodować osłabienie lokalnej waluty i jeszcze większe utrudnienia w obsłudze zadłużenia.

Niewiadomą jest też w jaki sposób zareagują agencje ratingowe. Pod koniec 2018 roku Moody’s oraz Fitch zdecydowały się na obniżenie swoich not na kolejno B2 z B1 i B z poziomu B+. Odsunięcie się zagranicznych inwestorów może pogłębić chaos i stać się zarzewiem bardzo poważnego kryzysu gospodarczego.

W ubiegłym miesiącu Międzynarodowy Fundusz Walutowy zdecydował o wypłacaniu kolejnych transz wartej dolarów 1,5 mld pożyczki dla Sri Lanki do 2020 roku. Niewykluczone, że na skutek zamachów Sri Lanka będzie musiała w jeszcze większym stopniu polegać na wsparciu ze strony MFW.

Doświadczenie wskazuje, że wielkie zamachy terrorystyczne dość szybko negatywnie wpływają na obniżenie atrakcyjności miejsc słynących z turystyki. Po ataku bombowym na indonezyjskiej wyspie Bali w 2002 roku liczba turystów odwiedzających to miejsce zmalała o 32 proc., a powrót do wzrastającej liczby przyjeżdżających w całej Indonezji w stosunku do momentu zamachu trwał do 2007 roku.